Columbus Energy zrefinansował część zadłużenia

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2022-09-30 11:58

Columbus Energy pożyczył 101,5 mln zł od spółki, należącej do Piotra Kurczewskiego, znaczącego akcjonariusza. Spłacił już dwa kredyty i wykupi obligacje serii F.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W sierpniu Dawid Zieliński, prezes Columbusa, zapowiadał na czacie w pb.pl, że do końca września rozwiązana zostanie kwestia zadłużenia, wynikającego z kredytów i obligacji. Rzutem na taśmę terminu dotrzymano.

Najpierw zawarto z DC24 (to podmiot, kontrolowany przez Piotra Kurczewskiego, do którego należy 20,2 proc. akcji Columbusa) umowę pożyczki do kwoty 101,5 mln zł, która będzie wypłacona w czterech transzach. Dwie poszły na całkowitą spłatę kredytu obrotowego w mBanku (22 mln zł) i kredytu w rachunku bieżącym w Alior Banku (35 mln zł). Ponadto 30 września ma nastąpić przedterminowy wykup obligacji serii F spółki o wartości 30 mln zł.

Pozostałą część pozyskanego finansowania spółka przeznaczy na realizację inwestycji w projekty farm fotowoltaicznych.

Od początku bieżącego roku Columbus oddał bankom i obligatariuszom 180 mln zł.

– Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, dokonaliśmy redukcji kosztów stałych, poprawiliśmy marżowość spółki, a teraz przyszedł czas na kontynuację redukcji długu instytucjonalnego. Columbus rozwija dwa główne biznesy. Nasz podstawowy biznes to sprzedaż fotowoltaiki, pomp ciepła oraz magazynów energii do klientów indywidualnych i biznesowych. Tutaj cierpieliśmy przez ostatnie kilka kwartałów z powodu zmian ustawowych i wojny medialnej, dotyczącej tego, czy nowe prawo jest lepsze, czy gorsze. Wojna w Ukrainie i wysokie stopy procentowe nie pomagały w tej sytuacji. Jednak w trzecim kwartale nastąpiło odbicie. Widzimy, że przychody rosną, a rynek się poprawił, bo czeka nas kryzys energetyczny, przed którym Polacy chcą się uchronić - mówi Dawid Zieliński, prezes i główny akcjonariusz Columbusa.

Drugim biznesem spółki jest inwestowanie we własne farmy fotowoltaiczne i magazyny energii.

– Redukcja pożyczek bankowych i obligacji jest naturalna. Ciężko w tak zmiennym rynku utrzymać warunki finansowania, kiedy kowenanty były plasowane na czas pokoju. Dlatego po redukcjach, pozostajemy z dwoma bankami na pokładzie w biznesie podstawowym: pierwszy (który nam zaufał w 2015 r.) to Bank Ochrony Środowiska, a drugi to Santander, z łącznym zadłużeniem w kwocie 75 mln zł. Pozostałe finansowanie zostanie przeznaczone na rozwój biznesu farm fotowoltaicznych i magazynów energii, wspieranego przez naszego inwestora i akcjonariusza, a banki mBank, BOŚ i PKO BP finansują długoterminowe inwestycje farmowe. Chcę też przypomnieć, że w Columbusie trwa proces sprzedaży 102,5 MW farm fotowoltaicznych, który prowadzi dla nas PwC. Po dokonaniu tych transakcji nie tylko zamkniemy dużą część finansowania projektowego, farmowego, ale też zostanie nam sporo kapitału w grupie - dodaje Dawid Zieliński.