ComArch trafił z emisją akcji
Dzisiaj kończą się zapisy na sprzedaż akcji serii E krakowskiego ComArchu. Zdaniem analityków, powodzenie oferty ze względu na jej specyfikę było z góry przesądzone.
Spółka zaoferowała inwestorom 500 tys. akcji o nominalnej wartości 2 zł i cenie emisyjnej przyjętej na poziomie 140 zł. Wysokość tej ceny wzbudziła pewne kontrowersje, jednak spółka nie ukrywała, że liczy przede wszystkim na dużych inwestorów instytucjonalnych. I raczej się nie rozczaruje. Z informacji, jakie udało się nam uzyskać w COK Banku Handlowego, organizatora subskrypcji, wynika, że bardzo duże jest zainteresowanie inwestorów zakupem nowych walorów ComArchu.
— Emisja ze względu na jej wielkość i uprzywilejowanie poszczególnych grup inwestorów na pewno zakończy się sukcesem. Wystarczy wziąć pod uwagę tylko cenę emisyjną, która w porównaniu z obecną wyceną akcji spółki na parkiecie jest bardzo atrakcyjna — poinformowano nas w COK BH.
Pragnący zachować anonimowość pracownik tej instytucji powiedział, że o ile w transzy dotychczasowych akcjonariuszy oferta powinna pokryć popyt, o tyle w transzy krajowej otwartej należy oczekiwać bardzo wysokiej redukcji zleceń, podobnie jak było w przypadku sprzedaży akcji spółki przed jej wejściem na GPW.
— Ci inwestorzy, którzy nie brali udziału w procesie book-buildingu, dowiadując się o ryzyku nieotrzymania akcji — rezygnują — dodaje nasz informator.
Takiego przebiegu wydarzeń można było oczekiwać biorąc pod uwagę, że dla zwykłych inwestorów przeznaczono zaledwie 100 tys. akcji. Dodatkowo, szczególnie uprzywilejowane zostały osoby, które złożyły deklaracje w trakcie budowania księgi popytu. W ich przypadku premiowana będzie sama deklaracja kupna bez względu na to, na ile akcji zostanie ostatecznie złożony zapis.
Subskrypcja zostanie zamknięta 9 lutego.
Wczoraj w trakcie notowań fixingowych, kurs akcji ComArchu podskoczył o 3 proc. osiągając poziom 205 zł. Jeśli ta tendencja wzrostowa utrzyma się, kurs bardzo szybko może osiągnąć poziom sprzed splitu z września 1999 roku (233 zł). W takim wypadku rozsądnym działaniem byłoby przeprowadzenie kolejnego podziału kapitału akcyjnego.