Comarch wygrał z Bullem i Vasco

Marta Nowicka
opublikowano: 2004-07-07 00:00

Izba celna w Krakowie musi ponownie ocenić oferty na serwery — bez Bulla i Vasco.

Krakowski Comarch wygrał w arbitrażu Urzędu Zamówień Publicznych sprawę dotyczącą przetargu Izby Celnej w Krakowie. Obejmował on sprzedaż dwóch serwerów. Zamawiający wybrał ofertę Vasco, drugi był Bull. Trzeci, Comarch, zgłosił zarzuty.

W specyfikacji istotnych warunków zamówienia rozróżniono przedmiot kontraktu: dostawę nowego sprzętu oraz usługi związane z nią (np. instalację). Formularze ofertowe Vasco i Bull zawierały jedną kwotę, obejmującą wartość produktu. Dowodziły tego również oświadczenia, iż cena dotyczy wyłącznie sprzętu. Zamawiający tłumaczył, iż po otwarciu ofert w trybie art. 44 ust. 1 ustawy Prawo zamówień publicznych poprosił o wyjaśnienie. Oferenci poinformowali, że usługi są wliczone w cenę.

Comarch wysunął również zarzut dotyczący oświadczeń. Zgodnie ze specyfikacją, oferty powinny zawierać wyliczenia udziału surowców i produktów krajowych. Wyniósł on 100 proc. Odwołujący uznał to za wątpliwe, twierdząc, iż powszechnie wiadomo, że serwery, jakie zaproponowali obaj oferenci, są produkowane w Irlandii. Poza tym stwierdził, iż osoba reprezentująca firmę Bull nie miała pełnomocnictwa wydanego przez oferenta, lecz przez członka zarządu. Pełnomocnictwo Vasco zawierało ślady zacierania.

Arbitrzy uwzględnili odwołanie. Vasco i Bull wykluczono z przetargu, a izba celna ponownie oceni oferty. Arbitrzy wskazali, iż specyfikacja oddzielała produkt i usługi. Zamawiający naruszył art. 44 ust. 1 Prawa zamówień publicznych, bo odpowiedzi spowodowały zmianę ofert. Również zarzut dotyczący preferencji krajowych został po sprawdzeniu uznany. Do innych arbitrzy się nie odnieśli.