CompLand planuje emisję na IV mimo złych warunków

Huta Szkła Gospodarczego "Irena" S.A.
opublikowano: 2001-03-13 16:27

Marcin Gocłowski

WARSZAWA (Reuters) - Mimo słabych nastrojów panujących na światowych rynkach, ComputerLand nie widzi potrzeby przekładania planowanej na początek kwietnia 2001 emisji obligacji zamiennych o wartości 100 milionów złotych, powiedział we wtorek prezes spółki, Tomasz Sielicki.

ComputerLand planuje emisję 10.000 3-5-letnich obligacji zamiennych na maksymalnie 750.000 akcji, stanowiących nie więcej niż 11,5 procent kapitału.

Nastroje na rynku nie sprzyjają jednak emisji - kurs ComputerLandu spadł od końca zeszłego roku o ponad 30 procent do 79,20 złotego na wtorkowej sesji, podczas gdy TechWIG stracił w tym czasie nieco ponad 40 procent.

"Kwietniowy termin emisji obligacji jest dalej realny ponieważ, jak sądzę, koniec spadków akcji spółek informatycznych jest już bliski" - powiedział w wywiadzie dla Reutera Sielicki.

"Zainteresowanie naszą niepubliczną emisją jest bardzo duże, głównie ze strony funduszy emerytalnych i towarzystw ubezpieczeniowych. W sumie na poważnie swój popyt zadeklarowało kilka instytucji, z czego dwie są chętne nawet na całą ofertę" - powiedział prezes ComputerLandu.

KIEDY EMISJA SIĘ OPŁACA

Gdyby okazało się jednak, że z powodu złych warunków rynkowych emisji nie warto przeprowadzać, ComputerLand sięgnie po dług bankowy, droższy od obligacji, ale również dla spółki dostępny, stwierdził prezes.

Źródła branżowe donoszą, że ComputerLand będzie zainteresowany emisją, gdy cena konwersji będzie nie niższa niż 120 złotych, co przekłada się na premię konwersji około 30 procent. ComputerLand podawał wcześniej oficjalnie, że przewiduje premię w granicach 25-40 procent.

Według źródeł branżowych, spółka nie zaakceptuje ceny konwersji poniżej 100 złotych, a w granicach 100-120 złotych poważnie się zacznie zastanawiać nad tym, czy emisję przeprowadzić, czy też sięgnąć po kredyt bankowy. Przy obecnej cenie giełdowej cena konwersji mogłaby wynieść 104 złote.

EMISJA OUTSOURCINGOWA

Środki z emisji posłużyć mają finansowaniu obliczonego na 170 milionów złotych dwuletniego programu inwestycyjnego, z czego 70 milionów złotych spółka wygenerować ma ze środków własnych.

"Inwestycje ComputerLandu skupią się w najbliższych latach na rozwoju rozwiązań informatycznych pozwalających na zwiększanie efektywności działania przedsiębiorstw i obniżaniu ich kosztów, między innymi usługi outsourcingowe" - powiedział Sielicki.

W tym roku na badania i rozwój spółka wyda 30 milionów złotych, o pięć milionów więcej niż w roku 2000, zapowiedział.

Sielicki unika jednak mówienia o inwestycjach w Internet.

"My inwestujemy w platformy wykorzystujące nowe narzędzia usprawniające sprzedaż, czy ograniczające koszty. Nie inwestujemy w portale horyzontalne, gdzie liczba kliknięć nie przekłada się na zysk" - powiedział.

ComputerLand powołał dotąd takie joint venture jak spólkę eCard z BRE Bankiem i WBK, która ma się zajmować finansową obsługą transakcji internetowych, portal medyczny clinika.pl z PGF, stalPortal z pięcioma firmami z branży oraz CHI z Agorą - pasaż handlowy w Internecie.

"Na inwestycje te przeznaczyliśmy w sumie dotąd 10,5 miliona złotych. Na poziomie wyników grupy środki te nie będą miały wielkiego znaczenia. Nasz wynik skonsolidowany za 2000 rok nie będzie odbiegał od wyniku spółki matki" - powiedział Sielicki.

"Większość tych środków jest nadal kontach bankowych tych firm" - stwierdził.

W ubiegłym roku zysk netto spółki matki wyniósł 24,2 miliona złotych. Za rok 1999 grupa miała 15,9 miliona zysku netto.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))