Consultia rośnie bardzo szybko i nie zamierza zwalniać.
— W ubiegłym roku wartość sprzedanych przez nas polis wzrosła o 24 proc. W pierwszym kwartale tego roku było podobnie. Obecnie sprzedajemy ich za 7-7,5 mln zł miesięcznie — mówi Arkadiusz Świercz, prezes i właściciel warszawskiej spółki. W przyszłym roku Consultia spodziewa się sprzedaży przekraczającej 100 mln zł. Firma, która powstała osiem lat temu, współpracuje z ponad 2 tys. agentów. Ponad 1,2 tys. z nich to „własne owce”, czyli osoby wykonujące czynności agencyjne dla Consultii. Pozostali to pośrednicy związani z ponad 50 małymi i średnimi lokalnymi agencjami ubezpieczeniowymi.
— Nasza sieć ma już odpowiednią skalę, dlatego od początku roku zaprzestaliśmy aktywnej rekrutacji agentów — mówi Arkadiusz Świercz. Consultia działa jako platforma do sprzedaży ubezpieczeń. Jej model biznesowy jest otwarty na współpracę z różnymi agentami, a firma nie stara się na siłę przywiązać ich do siebie. Mogą też sami wybierać produkty, które ich interesują. Warszawska agencja współpracuje z 18 towarzystwami majątkowymi. W grudniu ubiegłego roku udało się jej pozyskać lidera rynku — PZU.
— Nie planujemy zawierania nowych umów na rynku majątkowych.Jesteśmy natomiast zainteresowani rozpoczęciem współpracy z ubezpieczycielami życiowymi — deklaruje Arkadiusz Świercz. Polisy życiowe mają rozszerzyć ofertę multiagencji, zwiększając szanse agentów na sprzedaż kilku polis jednocześnie.
Consultia nie jest zainteresowana produktami inwestycyjnymi. Chodzi jej przede wszystkim o polisy ochronne i proste ubezpieczenia na życie. Jak podkreśla prezes, firma nie koncentruje się tylko na ofercie produktowej. Dużo uwagi poświęca technologii. Otrzymała 750 tys. zł unijnej dotacji na budowę systemu do sprzedaży polis i kupiła małą firmę informatyczną, działającą obecnie pod szyldem Consultia IT.
— W skład grupy wchodzi także firma brokerska, która dostarcza do naszej sieci produkty przeznaczone dla małych i średnich firm. Generują one już ok. 20 proc. składki. To dowód, że nasz biznes jest odpowiednio zdywersyfikowany — mówi Arkadiusz Świercz.