
W piątek swoją prognozę dla PKB Chin obniżył japoński bank inwestycyjny Nomura, zostając najnowszym głosem w chórze „płaczek” utyskujących nad niekorzystnymi zmianami w drugiej pod względem wielkości gospodarce świata.
Zdaniem Nomury, w 2023 r. chińska gospodarka rozwijała się będzie w tempie 4,3 proc. wobec 5,1-proc. dynamiki oczekiwanej poprzednio. Z kolei Credit Agricole ocenia tempo prognozowanego wzrostu na poniżej 5 proc.
Na początku kończącego się już tygodnia projekcje skorygował w dół amerykański bank Goldman Sachs Group. Jego aktualna prognoza zakłada, że w przyszłym roku PKB Chin zwiększy się o 4,5 proc. podczas gdy wcześniej oczekiwano wartości rzędu 5,3 proc.
Tymczasem mediana szacunków w najnowszym badaniu ekonomistów Bloomberga przewiduje wzrost PKB o 5,1 proc. w 2023 r., w porównaniu z poprzednią prognozą 5,2 proc. Obniżony został też rynkowy konsensus na bieżący rok do 3,4 z 3,5 proc.
Oczekuje się, że całoroczna inflacja w Chinach nie będzie takim problemem jak w innych gospodarkach, pozostanie na niezmienionym poziomie 2,3 proc. zarówno w 2022, jak i 2023 r. Prognozuje się dalsze spowolnienie wzrostu cen producentów do 5 proc. w tym roku, a następnie spowolnienie do 0,8 proc. w 2022 r.
Prognozy rocznego wzrostu sprzedaży detalicznej w 2022 r. zostały obniżone o prawie cały punkt procentowy do 2 proc. Tempo jej wzrostu prawdopodobnie przyspieszy do 6,6 proc. w 2023 r. Nieznacznie podniesiono w górę prognozy wzrostu eksportu do 9 z 8,7 proc. Natomiast prognozy wzrostu importu zostały obniżone o ponad 1 punkt procentowy zarówno w trzecim, jak i czwartym kwartale br.
