W 2022 r. wartość rynku nieruchomości luksusowych wyniosła 2,84 mld zł, 9 proc. więcej niż rok wcześniej — wynika z ostatniego raportu KPMG. Eksperci firmy tłumaczą, że sektor domów i mieszkań premium działa wbrew spowolnieniu, a wysokie ceny nie odstraszają nabywców. W 2022 r. popyt przewyższał podaż i nic nie wskazuje na to, by szybko sytuacja się zmieniła.
Kupowanie pojedynczych nieruchomości to dla części inwestorów jednak za mało — niektórzy zaczynają lokować kapitał w zdywersyfikowanych paczkach takich aktywów. Kwoty transakcji są zawrotne.

Miks w portfelu
Wzrost zainteresowania mieszanymi pakietami luksusowych nieruchomości potwierdza Bartłomiej Zientek, partner w Petru|Zientek Capital Partners.
— Obserwujemy trend polegający na tym, że osoby, które decydują się sprzedać spółkę lub mają przedsiębiorstwo generujące co roku znaczące nadwyżki finansowe, coraz częściej lokują kapitał w pakietach np.10-15 nieruchomości premium. Są to lokale, których ceny zaczynają się od 20-30 tys. zł za metr. Są wykończone i przygotowane do wynajmu — mówi Bartłomiej Ziętek.
Paczki takich nieruchomości są mocno zdywersyfikowane, jeśli chodzi o typ, wielkość i lokalizację.
— Inwestorzy mogą np. wybrać dwa mieszkania w Gdańsku, jedno w Sopocie i trzy w Warszawie. Są to kawalerki, studia i apartamenty trzypokojowe. Deweloperzy, którzy oferują takie paczki, dokładają do nich przeważnie zarządzanie najmem. W ostatnich 12 miesiącach takich transakcji zaobserwowaliśmy co najmniej kilkanaście, na łączną kwotę około 200 mln zł, a pakiety zazwyczaj o wartości 10-20 mln zł — mówi Bartłomiej Zientek.
O rosnącym popycie na pakiety nieruchomości premium mówi także Adam Małaczek, prezes spółki Moderna Holding, która ma je w ofercie.
— Tworzymy spersonalizowaną ofertę pakietową dla klienta, który chce ochronić kapitał i akumulować go na przyszłe przedsięwzięcia. Koncentrujemy się na prestiżowych dzielnicach. W Warszawie są to m.in. Powiśle i bliska Wola, a w Trójmieście Gdańsk Oliwa i Śródmieście oraz Sopot. Dzięki temu mamy możliwość dywersyfikacji portfela nieruchomości klienta, żeby maksymalizować jego zysk z inwestycji — twierdzi Adam Małaczek.
Pakiety oferowane przez Modernę mają różne wartości — klient może np. wybrać kolekcję nieruchomości za 5, 10, 20 mln zł czy za wielokrotność tej kwoty.
— Wszystkie mieszkania są gotowe do wynajęcia przez naszego operatora najmu funkcjonującego w ramach holdingu. Pobieramy kilkunastoprocentową prowizję od przychodów z najmu — mówi Adam Małaczek.
Oferta jest limitowana, a Moderna kieruje ją do stałych, zaufanych klientów.
— Nie promujemy jej na stronie internetowej. W pakiety inwestują głównie rodacy. W 2022 r. odnotowaliśmy kilka takich transakcji od 10 do 30 mln zł — mówi Adam Małaczek.
Nadpodaż na rynku premium?
Z obserwacji Bartłomieja Zientka wynika, że inwestujący w paczki luksusowych aktywów to nie zawsze znane nazwiska.
— Wśród osób, z którymi współpracowaliśmy i które w ten sposób lokowały kapitał, są m.in. przedsiębiorstwa rodzinne zajmujące się hodowlą pieczarek, przedstawiciele branży stolarki okiennej czy też Polacy na stałe mieszkający w Londynie — twierdzi Bartłomiej Zientek.
Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, potwierdza, że w Polsce nie brakuje inwestorów z zasobami finansowymi, które umożliwiają im zakup ciekawych i perspektywicznych nieruchomości mieszkaniowych, także klasy premium.
— Jeżeli cena transakcyjna zostanie wynegocjowana do odpowiednio atrakcyjnego poziomu, a sprzedający dołoży zarządzanie najmem, to w ten sposób może się upłynnić nawet większość oferowanych przez deweloperów apartamentów, zwłaszcza w największych polskich kurortach — mówi Jarosław Jędrzyński.
Podkreśla, że sprzedaż apartamentów w zdywersyfikowanych paczkach może świadczyć o pewnej nadpodaży w tym segmencie pierwotnego rynku mieszkaniowego, z którą deweloperzy starają się uporać.
— Jeżeli taka inicjatywa spotyka się z ponadprzeciętnym zainteresowaniem rynku, to oznacza, że także udzielane rabaty cenowe muszą być ponadprzeciętne. W przypadku apartamentów nie powinno to być problemem dla deweloperów, ponieważ ich marże w takich inwestycjach są najwyższe — mówi Jarosław Jędrzyński.
