Coraz większy niepokój o Ukrainę

Adam Sofuł
opublikowano: 15-12-2008, 00:00

Gdy półtora roku temu UEFA wskazała na Polskę i Ukrainę jako organizatorów mistrzostw Europy, wybuchła radość, ale też niepokój. Dziś mamy sugestie szefa UEFA, że być może turniej będzie musiała zorganizować sama Polska.

Półtora roku temu to raczej Ukraina była faworytem, przede wszystkim dzięki dynamicznemu Hrihorijowi Surkisowi. Wkrótce jednak nasz wschodni sąsiad pogrążył się w politycznej paraliżującej wojnie. Dopiero w ostatnim tygodniu Julia Tymoszenko obwieściła koniec kryzysu politycznego (na jak długo?), ale w Ukrainę uderzył już kryzys gospodarczy. W przyszłym roku ukraińska gospodarka skurczy się o ok. 7 proc. W listopadzie produkcja spadła o prawie 30 proc. EURO 2012 pozostaje dla Ukrainy priorytetem, a też na polską pomoc w pewnym zakresie może liczyć, jednak w warunkach coraz ostrzejszego kryzysu organizacja turnieju z wyzwania i szansy na rozwój staje się ciężarem. Oby nie nadmiernym.

EURO 2012 pozostaje wspólną polsko-ukraińską imprezą — twierdzą zgodnie oba rządy. I trzeba zrobić wszystko, by tak się stało. Ale nie zawadzi mieć też plan B.

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Coraz większy niepokój o Ukrainę