Corus zrezygnował z inwestycji w HK

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2000-11-13 00:00

Corus zrezygnował z inwestycji w HK

W piątek Corus Group poinformował, że nie zainwestuje w HK Long. Ministerstwo Gospodarki natomiast nie wyklucza, że konsekwencją wycofania się potencjalnego inwestora może być nawet upadłość Huty Katowice. Przedstawiciele branży obawiają się o własne losy.

Brytyjsko-holenderski koncern hutniczy Corus, który wspólnie z EBOR miał zainwestować około 200 mln USD (920 mln zł) w wydzieloną z Huty Katowice spółkę HK Long, zrezygnował ze swoich planów. Bank zaś raczej nie zostanie samodzielnym inwestorem finansowym. W tej sytuacji Edward Nowak, wiceminister gospodarki, nie wyklucza nawet możliwości bankructwa Huty Katowice.

Murem za HK

Widmo upadłości wisi nad spółką już od wielu lat. Wielokrotnie o tej możliwości mówił zresztą Mirosław Wróbel, prezes HK. Wycofanie Corusa i ewentualna upadłość dla przedstawicieli branży mają jednoznaczne konsekwencje: ograniczenie przez HK zaopatrzenia w surowiec dla współpracujących z nią firm. Obawia się tego Zdzisław Tarabuła z zarządu Huty Cedler, która 2/3 dostaw realizuje w HK.

Romuald Talarek, wiceprezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, podkreśla, że upadłość HK nie dość, że utrudni funkcjonowanie hutom z jej grupy (Bankowa, Kościuszko, wydzielona część Huty Batory), to jeszcze pogorszy bilans handlu zagranicznego Polski. Huta Katowice jest przecież jednym z największych eksporterów w naszym kraju, a efektem upadłości może być ograniczenie zagranicznej sprzedaży.

— Przesądzanie bankructwa Huty Katowice jest dziś przedwczesne. Na 15 lipca planowane jest bowiem spotkanie z bankami wierzycielami HK — dodaje Romuald Talarek.

Na temat widma upadłości HK nie chce wypowiadać się Piotr Janeczek, prezes Huty Sendzimira. Faktem jest, że przewidział on exodus Corusa już wcześniej. Sceptycznie ocenia także szanse planowanego wejście do HK włoskiego Danieli. Jego zdaniem, ratunkiem dla całej branży stalowej jest konsolidacja.

Budżetowe obciążenia

Ewentualny brak inwestora uwzględniał w prognozach także Mirosław Wróbel, prezes Huty Katowice. Wyjściem, według niego, jest wówczas m.in. konieczność pokrycia z budżetu ujemnego salda należności i zobowiązań sięgającego 1,4 mld zł, kosztów grupowych zwolnień w branży (wielkości redukcji nikt na razie nie podaje), likwidacji zbędnego majątku i wniesienie do HK części hut Cedler i Andrzej.

Sytuacja może jednak nie być aż tak zła, jeśli nie wycofa się Danieli. Przedstawiciele HK podkreślają, że Włosi nie uzależniają swoich planów od decyzji Corusa. Podobną opinię wyraził Edward Nowak.