PAP: Analitycy banku inwestycyjnego CSFB sądzą, że SLD i SdPl porozumieją się w sprawie poparcia dla rządu Marka Belki, ale nastąpi to dopiero po niepowodzeniu wyłonienia alternatywnego kandydata Sejmu. Szansę takiego porozumienia oceniają na 65 proc.
W swoim komentarzu z czwartku analitycy CSFB napisali, że SdPl nie musi się spieszyć z poparciem, ponieważ ma sporą siłę przetargową. Nie są więc zaskoczeni zmianą frontu Socjaldemokracji, która oświadczyła w środę wieczorem, iż nie poprze kandydatury Marka Belki na premiera, jeśli wybory miałyby odbyć się na wiosnę 2005 roku.
Po oświadczeniu SdPl złoty wytracił część wcześniejszych wzrostów do euro.
Zdaniem analityków, obie partie zbliży obawa przed wczesnymi wyborami już w sierpniu tego roku, których żadna z nich nie chce.
"Z punktu widzenia SdPl ustępowanie na obecnym etapie nie ma większego sensu. Partia ta ma siłę przetargową i widzi swój interes w tym, by wstrzymać się z poparciem dla kandydatury Belki w zamian za uzyskanie tego, na czym jej najbardziej zależy - zgody na rozpisanie wyborów na jesieni" - uważa CSFB.
CSFB przypomina, że Socjaldemokracja już wcześniej sugerowała, że nie zamierza się angażować w drugą turę wyłaniania nowego premiera, która musi się odbyć do 28 maja, lecz dopiero w trzecią, której termin upływa 25 czerwca, choć niewykluczone, że termin głosowania zostanie ustalony na pierwszy tydzień czerwca.
"Takie podejście jest logiczne z punktu widzenia SdPl, ponieważ w razie (prawdopodobnego w ocenie analityków banku) niepowodzenia Belki w drugim głosowaniu (w którym, podobnie jak w pierwszym musi uzyskać poparcie absolutnej większości), Socjaldemokracja straciłaby wiarygodność. Belka ma większą szansę w trzecim głosowaniu, w którym wystarcza zwykła większość".
"Według nas w ostatecznym rachunku SLD i SdPl osiągną porozumienie w sprawie poparcia dla kandydatury Belki w trzecim głosowaniu. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza oceniamy na 65 proc., ponieważ żadna z tych partii nie chce ryzykować rozpisania wczesnych wyborów w sierpniu".
Sierpniowe wybory musiałyby odbyć się w razie fiaska trzeciej tury eliminacji premiera. Prezydent Aleksander Kwaśniewski dał do zrozumienia, że Marek Belka będzie jego kandydatem również w trzecim głosowaniu, kiedy inicjatywa wyznaczenia kandydata znów powraca do niego.