Z drogowego funduszu wykorzystano do tej pory tylko 3,78 mld zł z 5,85 mld zł. Grudzień ma przynieść satysfakcję.
Budowa autostrad od lat jest polem największych porażek kolejnych rządów. Środki są, ale drogowej administracji nigdy nie udaje się ich wykorzystać. Czy w tym roku będzie lepiej? Liczby nie wyglądają optymistycznie. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zapewnia jednak, że pierwszy raz wykorzysta dostępną pulę.
Tryskający optymizm
W 2006 r. dostępna kwota z Krajowego Funduszu Drogowego (rachunek w Banku Gospodarstwa Krajowego — BGK) to 5,85 mld zł.
— Według stanu na 11 grudnia, wydano 3,78 mld zł — twierdzi Piotr Stalęga, rzecznik BGK.
Oznacza to, że udało się wykorzystać 65 proc. dostępnych pieniędzy. To mało satysfakcjonujący wynik. Według resortu transportu, w październiku — tylko 54 proc. Przedstawiciele drogowej administracji podkreślają, że duże płatności dopiero ruszają.
— W grudniu wpływają faktury za listopad i za grudzień. Ile środków faktycznie wykorzystaliśmy, okaże się w I kwartale. Spodziewamy się, że w grudniu zostaną zrealizowane faktury na 2 mld zł — mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik GDDKiA.
To oznaczałoby, że dyrekcja pierwszy raz wykorzysta całą pulę.
Awaryjna argumentacja
Nieoficjalnie GDDKiA twierdzi, że ma problemy z płatnościami z funduszu. BGK — że dyrekcja często zmienia plany, co dla banku oznacza konieczność renegocjowania kredytów. Oficjalnie wszyscy podkreślają, że zadania idą zgodnie z planem.Dyrekcja musi zastanowić się nad wykorzystaniem puli w następnych latach. Ostatnio unieważnia niemal wszystkie przetargi, bo wykonawcy proponują ceny wyższe od kosztorysu, a opóźnienie przetargów oznacza poślizg z wykorzystaniem pieniędzy.
Okiem eksperta
Państwo przespało tanie budowanie
Trudno jednoznacznie ocenić, kto ponosi winę za słabe efekty realizacji inwestycji drogowych. Wykorzystanie w grudniu 35 proc. środków z KFD będzie trudne, ale rzeczywiście większość faktur wpływa w listopadzie i grudniu. Istnieje natomiast zagrożenie niewykorzystania środków w kolejnych latach. Trudno dziwić się wykonawcom, że z powodu wzrostu cen materiałów i płac przedstawiają wyższe oferty, ale trzeba jasno powiedzieć: państwo przespało okres, kiedy można było tanio budować autostrady.
Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan