Ćwierć miliarda zł dla start-upów

Sylwester SacharczukSylwester Sacharczuk
opublikowano: 2014-04-30 00:00

Duży finansowy zastrzyk dla niedawno otwartych firm. Wystartował nowy program, w którym na przedsiębiorców czeka łącznie 250 mln zł wsparcia.

Walka o fundusze, zwłaszcza na początku prowadzenia firmy, często przypomina drogę przez mękę. Banki rzadko ją ułatwiają, najczęściej zamykając drzwi przed przedsiębiorcami, którzy nie mają np. historii kredytowej. Aby młody biznes miał łatwiejszy dostęp do finansowania z zewnątrz, Unia Europejska stworzyła specjalny program ramowy na rzecz konkurencyjności i innowacji (ang. Competitiveness and Innovation Framework Programme — CIP). W jego ramach od wczoraj firmy mogą wziąć w formie kredytów łącznie 250 mln zł.

— Nowe źródła finansowania są tym bardziej cenne, że skorzystają z nich głównie początkujące firmy i mikroprzedsiębiorcy, czyli podmioty napotykające największe trudności w dostępie do kredytu. To szczególnie ważne w obecnej sytuacji, gdy wyczerpały się już bezzwrotne fundusze programów krajowych — podkreśla Ilona Antoniszyn-Klik, wiceminister gospodarki.

Nie tak restrykcyjnie

Fundusze są przeznaczone dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą lub prowadzących ją krócej niż 24 miesiące na zasadach uproszczonej rachunkowości. Roczne przychody firmy nie mogą być wyższe niż 5 mln zł.

— Nie wymagamy historii kredytowej, ale historię zatrudnienia w branży, w której podejmowany jest nowy biznes — mówi Maciej Surdyk, dyrektor produktów klientów biznesowych w Alior Banku, który zajmie się dystrybucją nowej puli. Przedsiębiorcy, już od pierwszego dnia istnienia firmy, mogą liczyć na dofinansowanie w wysokości 50 tys. zł (kredyt obrotowy) lub 100 tys. zł (kredyt inwestycyjny). W obu przypadkach maksymalny okres kredytowania wynosi 5 lat. Co istotne, nie ma konieczności ustanawiania dodatkowego zabezpieczenia — wystarczająca jest już gwarancja Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego (EFI) udzielana w ramach programu CIP. Preferencyjna jest tez marża kredytowa, która zaczyna się od 5,5 pp.

— Nie ma wymogu podawania pierwszych wyników finansowych. Przy kredycie inwestycyjnym przedsiębiorcy nie muszą też gwarantować wkładu własnego. Otrzymane pieniądze można wykorzystać zarówno na finansowanie bieżącej działalności, jak i na konkretny firmowy cel, np. zakup maszyn, urządzeń lub pojazdów — wymienia Maciej Surdyk. Każdy przedsiębiorca dostanie indywidualną obsługę w postaci wyznaczonego bankiera i wsparcie ekspertów m.in. z zakresu usług prawnych i szkoleń.

Nie tylko bezpłatne

Program CIP daje wiele ułatwień dla firm. Polegają one m.in. na udostępnieniu szerszego finansowania, wydłużeniu terminów, obniżeniu wymogów dotyczących zabezpieczeń, dokumentacji i wkładu własnego.

— Co ważne, gwarancje CIP są nie tylko bezpłatne, ale również zwolnione z pomocy publicznej — mówi Arkadiusz Lewicki, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego ds. Instrumentów Finansowych Programów UE przy Związku Banków Polskich. W CIP wzięło udział prawie 6 tys. polskich przedsiębiorców, z czego około połowa to nowo powstałe firmy. Inicjatywy programu uruchomiło nad Wisłą siedmiu pośredników finansowych, którzy udostępnili łącznie 4,15 mld zł. Obecnie wsparcia udzielają już — oprócz Aliora — BPH, Polfund i Pekao SA. Pieniądze będą dostępne do marca 2017 r. lub do wyczerpania puli.

Czas na COSME

CIP będzie realizowany tylko w kończącej się unijnej perspektywie. W latach 2014-20 jego miejsce zajmie COSME — program na rzecz konkurencyjności przedsiębiorców i MSP. Nowym rozwiązaniem będzie możliwość łączenia dotychczasowych instrumentów finansowych z innym unijnym wsparciem, także z dotacjami. Oprócz COSME zwrotna pomoc będzie dostępna w programach Horyzont 2020 (obejmie badania naukowe i innowacje), EaSI (innowacje społeczne) oraz Kreatywna Europa (sektory kreatywny i kultury). Do dyspozycji przedsiębiorców będzie 4,5 mld EUR.