Cyberkurz zapewni ci intymność

Prawo do prywatności i tajemnicy jest dziś towarem deficytowym, więc pewien amerykański miliarder chce na tym zarobić

Mark Cuban zna wartość prywatności i dlatego wyłożył pieniądze na stworzenie nowej aplikacji — Cyber Dust, która zadebiutowała na iPhonie i smartfonach z systemem Android od Google’a. Amerykański miliarder, który dorobił się na nowych technologiach, najbardziej znany jest jako zagorzały kibic Dallas Mavericks, znanego klubu NBA, którego jest właścicielem.

Zobacz więcej

ZŁOTE INTERESY: Mark Cuban potrafi zarabiać na technologicznych nowinkach. MicroSolutions, swoją pierwszą firmę, sprzedał za 6 mln USD, a broadcast.com została kupiona przez koncern Yahoo za 5,7 mld USD. Miliarder liczy, że na aplikacji Cyber Dust też coś zarobi, bo prywatność i tajemnice są dziś w cenie. [FOT. BLOOMBERG]

Cyber Dust, czyli w wolnym tłumaczeniu „cyberkurz”, to kolejna aplikacja na urządzenia mobilne, która jest dzieckiem swoich czasów. A jakie to czasy, widać jak na dłoni — prywatność i intymność są na wagę złota, producenci zabezpieczeń internetowych mają swoje żniwa. Aplikacja sfinansowana przez Cubana działa według motta: nie zostawiaj śladu po wszystkim, co mówisz.

Twórcy aplikacji zapewniają, że Cyber Dust jest komunikatorem gwarantującym poufność i prywatność korespondencji. Wiadomości mają znikać w ciągu kilku sekund po przesłaniu, a użytkownik ma się czuć komfortowo, przesyłając prywatne zdjęcia, omawiając poufne informacje lub po prostu plotkując. W pełni szyfrowane wiadomości mają być według producenta usługi usuwane na zawsze i nigdy nie trafią na dyski twarde. Mark Cuban przyznaje, że zdecydował się sfinansować projekt z powodu swoich doświadczeń.

W październiku ubiegłego roku słynny kibic koszykarskizostał uniewinniony od oskarżeń o insider trading. Miliarder twierdzi, że przedstawiciele SEC, czyli amerykańskiej komisji papierów wartościowych i giełd, doszukiwali się na siłę w jego korespondencji śladów popełnienia przestępstwa.

Miliarder zapewnia, że używa aplikacji Cyber Dust do przesyłania 80 proc. swoich wiadomości. Ucierpiała na tym oczywiście skrzynka mejlowa biznesmena. Rosnąca popularność podobnych aplikacji używanych do szybkiej i sprawnej komunikacji rzeczywiście może być pewnym zagrożeniem dla starego internetowego narzędzia.

Głos w dyskusji na temat przyszłości tradycyjnej poczty elektronicznej zabrał nawet ostatnio prestiżowy magazyn „The Atlantic”, który piórem jednego z redaktorów przekonywał Dolinę Krzemową, że „e-mail ciągle jest najlepszą rzeczą w internecie”. Aplikacje jednak powstają jak grzyby po deszczu i zdobywają smartfony kolejnych klientów.

Cyber Dust jest darmowa i taka ma pozostać. Mark Cuban nie myśli jeszcze o tym, ile może być wart ten produkt, ale przyznaje, że byłby gotów sprzedać swoje narzędzie.

Snapchat, podobnie działająca aplikacja, która jest szczególnie popularna wśród młodzieży, otrzymała ostatnio kolejną dawkę pieniędzy od inwestorów i ma wartość około 10 mld USD. Prywatność jest zatem w cenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Cyberkurz zapewni ci intymność