Cyfrowe wyzwanie

opublikowano: 28-02-2018, 22:00

Polskie Forum Transportu Nowe technologie, kadry, pakiet mobilności — temu muszą stawić czoła polscy przewoźnicy

W transporcie międzynarodowym Polska od lat ma niezachwianą pozycję lidera. Nad Hiszpanami, którzy zgodnie ze statystykami Eurostatu plasują się na drugim miejscu, ma ogromną przewagę (ponad dwukrotnie więcej towarów przewiezionych średnio w roku). Co więcej, polski transport międzynarodowy szybko rośnie — o około 5 proc. rocznie. A to więcej niż wynosi średni wzrost w Unii. To optymistyczne dane, pokazujące siłę naszego transportu. Niestety, wobec wielu wyzwań ta siła może osłabnąć. Właśnie o wyzwaniach i skutkach nowych przepisów dyskutowali uczestnicy Polskiego Forum Transportu, organizowanego przez „Puls Biznesu”.

POTRZEBNA POMOC: Rosnąca pozycja polskiego transportu w UE napotkała na działania protekcjonistyczne innych państw, z którymi przewoźnicy nie są w stanie poradzić sobie sami — uważa Paweł Trębicki, szef firmy Raben Transport.
Zobacz więcej

POTRZEBNA POMOC: Rosnąca pozycja polskiego transportu w UE napotkała na działania protekcjonistyczne innych państw, z którymi przewoźnicy nie są w stanie poradzić sobie sami — uważa Paweł Trębicki, szef firmy Raben Transport. Fot. Marek Wiśniewski

Ważne rozmowy

Paweł Trębicki, szef Raben Transport, podkreślał podczas forum, że o ile jeszcze kilka lat temu przewoźnicy oczekiwali od rządu świętego spokoju i sami sobie radzili z bieżącymi wyzwaniami, o tyle dzisiaj sami już sobie nie poradzą.

— Rosnąca pozycja polskiego transportu w UE napotkała na działania protekcjonistyczne innych państw. Objęcie przepisami o pensji minimalnej kierowców w transporcie międzynarodowym i powszechne zakazy spędzania weekendowych odpoczynków w pojazdach to problemy, z którymi przewoźnicy nie są w stanie poradzić sobie sami. Pomijając barierę czysto ekonomiczną, firmy nie dysponują wystarczająco jednoznaczną interpretacją miejscowych przepisów, a miejsc parkingowych z infrastrukturą hotelową w całej Europie po prostu nie ma.

Tym bardziej groźnie zapowiadają się kolejne wersje tzw. pakietu mobilności, który ma stanowić swoiste podsumowanie dotychczasowych inicjatyw. To w dużej mierze „być albo nie być” dla polskiego transportu i pośrednio również dla polskiego eksportu, który aktywnie wspierają rodzime firmy transportowe. W tym kontekście pozytywnie postrzegam, że premier Morawiecki dostrzega transport jako drugą najważniejszą gałąź naszej gospodarki, i mam nadzieję, iż te deklaracje skutkować będą skutecznymi działaniami w Komisji Europejskiej — opowiadał Paweł Trębicki.

O protekcjonizmie mówi też Andrzej Szymański, dyrektor zarządzający spółki Dartom. Jest jednak zdania, że protekcjonistyczne postawy Niemiec, Francji i Austrii, choć utrudniły działalność, nie pozbawią Polski pozycji lidera — Na szczęście polscy przedsiębiorcy bardzo szybko dostosowali się do nowych wymagań i nasz transport tak bardzo nie ucierpiał .Nie pozbawiono nas pozycji lidera transportowego rynku europejskiego i w średniej perspektywie czasowej nasza pozycja jest niezagrożona — uważa Andrzej Szymański.

Ciężki okres

Niezagrożona pozycja nie powinna jednak uśpić czujności przewoźników. Według Bartosza Najmana, prezesa spółki Viaon i członka zarządu Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców, całą branżę czeka intensywna praca.

— Będzie to związane ze zmianami legislacyjnymi w Polsce i Europie. Możliwe, że pierwsze ustalenia Komisji Europejskiej dotyczące Pakietu mobilności zakończą się już z początkiem trzeciego kwartału 2018 r. Nowe przepisy mają zlikwidować ostatnie bariery prawne stojące na przeszkodzie do zintensyfikowania działań kontrolnych poprawności wypłaty zagranicznego wynagrodzenia minimalnego — informuje Bartosz Najman. Jego zdaniem, po wyroku Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności wypłaty ryczałtów noclegowych przyszedł czas na zmianę ustawy o czasie pracy kierowców. W opublikowanym rządowym projekcie znalazły się regulacje, które zrewolucjonizują sposób wynagradzania kierowców w Polsce, wyłączając ich z podróży służbowych.

— W zamian wynagrodzenie pracownika zatrudnionego na stanowisku kierowcy będzie podlegało ulgom ubezpieczeniowo- -podatkowym, takim jak wynagrodzenie

pracownika delegowanego poza granice kraju w ramach świadczenia usług. Należy przy tym podkreślić, że ulgi ubezpieczeniowe będą uwzględniane wyłącznie powyżej kwoty 4443 zł, czyli prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w 2018 r. Zmieniające się otoczenie biznesowe wymusi na przewoźnikach konieczność dostosowania się do nowej rzeczywistości. Wygrają ci, którzy szybko zaakceptują nieuchronność zmian i dobrze się do tego przygotują — uważa Bartosz Najman.

Innowacyjne wyzwanie

Obok wymienionych już wyzwań polskich przewoźników czeka jeszcze jedno. Równie poważne. — Transport będzie w najbliższych latach przechodził radykalne przeobrażenia związane z postępującym procesem cyfryzacji. Znaczną część przewagi konkurencyjnej polskie firmy wypracowały dzięki niższym kosztom pracy. Teraz ten element traci na znaczeniu. Praca będzie coraz droższa albo przez zmiany na rynku pracy, albo przez dyskutowane regulacje unijne. W tej sytuacji niezbędna jest konkretna strategia działania. A nie mamy na nią zbyt wiele czasu — ostrzegał Paweł Trębicki. Przykłady? Dolina Krzemowa właśnie odkrywa dla siebie logistykę. Google, Alibaba, JD.com, Amazon i Ebay już są zaangażowane w 17 start-upów w sektorze transport, logistyka spedycja (TSL).

— Każdy z nas może sobie wyobrazić, o jakie budżety chodzi — skala wpływu tych działań na rynek może być więc ogromna. Dużą aktywność przejawiają również inne firmy — bezpośrednio w sektorze TSL lub pokrewnych. Na przykład Flixbus, który przed 6 laty rozpoczął dalekobieżne przewozy autobusowe w formule podobnej do Ubera, przewiózł już ponad 30 mln pasażerów i zmonopolizował niemiecki rynek, skutecznie konkurując z koleją. Inny niemiecki start-up Cargonexx działa — w odróżnieniu od pozostałych platform internetowych — nie jako pośrednik, umożliwiający zawieranie transakcji, ale jako faktyczny spedytor, bezpośrednio fakturując i przejmując pełną odpowiedzialność za usługę. Wykorzystuje przy tym sztuczną inteligencję, aby kalkulować rynkowe stawki i ułatwiać stronom wyszukiwanie tras i kontrahentów — mówił Paweł Trębicki. To tylko przykłady innowacji, których będzie lawinowo przybywać. Skala zmian i ich możliwy wpływ na rynek są na tyle ogromne, że przewoźnicy nawet nie mogą ich sobie w pełni uświadomić, a tym bardziej się na nie przygotować.

— To sprawy, w które koniecznie musi się zaangażować państwo, jeśli chcemy zachować dotychczasową podmiotowość, a nie skończyć jako uczestnicy jednej z platform w sieci — alarmował Paweł Trębicki.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Cyfrowe wyzwanie