Cyfrowy Black Friday 2020

opublikowano: 27-11-2020, 17:04

Dzień, który rozpoczyna szał przedświątecznych zakupów, w tym roku wygląda zupełnie inaczej. Kto nie był w stanie szybko się przenieść do e-commerce, ten straci bardzo wiele.

Przygotowania
Przygotowania
W wielu miejscach czarny piątek stał się czarnym listopadem – całym miesiącem promocji i obniżek, mającym pobudzić przedświąteczny szał zakupów.
Michal Dyjuk / Forum

Co roku scenariusz był podobny. W ostatni piątek listopada tysiące Polaków, kuszonych gigantycznymi obniżkami, oblegały galerie handlowe. W ten sposób rozpoczynał się przedświąteczny szał zakupowy, na którym przez lata opierał się handel w Polsce i na świecie. Po czarnym piątku – organizowanym u nas na wzór amerykańskiego Black Friday – nadchodził kolejny dzień wyprzedaży: cyberponiedziałek (Cyber Monday), czyli promocje internetowe. Niektóre sklepy ogłaszały nawet Black Weekend, kusząc okazyjnymi zakupami od piątku do poniedziałku.

Być albo nie być

Aż nadszedł rok 2020, w którym pandemia koronawirusa przeorała bardzo wiele dziedzin społecznych i gospodarczych. Narodowy lockdown nie tylko usadził Polaków w domach przy pracy zdalnej, lecz także zmienił zwyczaje zakupowe, przenosząc dużą część aktywności nabywców do internetu. Według prognozy PMR z czerwca tego roku wartość e-handlu przekroczyła w Polsce w 2020 r. 76,9 mld zł i dalej będzie rosła w tempie dwucyfrowym. Z kolei badania Izby Gospodarki Elektronicznej mówią o tym, że regularne zakupy w sieci deklaruje już 75 proc. badanych, podczas gdy jeszcze rok temu liczba ta wynosiła 57 proc.

Tę szansę wykorzystali nie tylko ci, którzy od początku mocno siedzieli w e-commerce i już przed pandemią COVID-19 korzystali z handlu elektronicznego, lecz także firmy, które nie mogąc teraz sprzedawać stacjonarnie, uruchomiły sprzedaż swoich produktów i usług w sieci, aby nie zbankrutować,

– Dla wielu przedsiębiorstw przeniesienie się do e-handlu to dziś być albo nie być – uważa Urszula Kłosiewicz-Górecka, ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Wszystkie sieci handlowe szybko zdały sobie sprawę, że w tym roku czarny piątek będzie od razu cyberponiedziałkiem, więc już dawno zaczęły przygotowywać oferty na listopad. W wielu miejscach czarny piątek stał się bowiem czarnym listopadem – całym miesiącem promocji i obniżek, mającym pobudzić przedświąteczny szał zakupów.

Sprzęt do pracy i rozrywki

Inny niż zwykle
Inny niż zwykle
W tym roku w czarny piątek raczej nie zrobimy zakupów w centrach handlowych. Promocje czekają w sklepach internetowych.
Lukasz Dejnarowicz / Forum

Tak się stało na przykład w sieci Media Expert, choć tu pomysł rozciągnięcia promocji na cały miesiąc zrodził się rok temu, czyli przed pandemią.

– Nie postawiliśmy na kumulację promocji, lecz organizujemy je przez cały miesiąc, z podziałem na tygodnie. W każdym tygodniu inna część asortymentu jest objęta obniżkami, więc pragmatyczni klienci, którzy świadomie z nich skorzystają, będą w stanie zaoszczędzić nawet kilkaset złotych – mówi Michał Mystkowski, rzecznik sieci.

Większość sklepów Media Expert to obiekty wolnostojące, nie objęte zamknięciem tak jak galerie handlowe, co pomaga sieci funkcjonować bez zmian.

– Wyciągnęliśmy wnioski z doświadczeń wiosennego lockdownu i do jesieni przygotowywaliśmy się już w miesiącach wakacyjnych, zatem teraz nie ma zaskoczeń – podkreśla rzecznik.

Podobnie jak inne sieci handlujące detalicznie w kategorii RTV i AGD nie chce podawać, o ile wzrósł udział e-commerce w ich sprzedaży, lecz przyznaje, że nastąpił.

Pandemia wpłynęła też na zmianę zainteresowań klientów. Najlepiej sprzedaje się teraz sprzęt do pracy i nauki zdalnej – laptopy, kamery internetowe, słuchawki z mikrofonami. Dotyczy to także sektora B2B: coraz więcej firm zaopatruje się w sprzęt do organizacji zdalnego biura.

Siedzący w domu Polacy częściej kupują też sprzęt służący rozrywce, zwłaszcza konsole do gier, gry komputerowe i telewizory z większymi ekranami. Wszystko to odbija się już w zachowaniach zakupowych w wyprzedażowym listopadzie.

Wyzwanie logistyczne

Tradycję Black Friday chce w tym roku podtrzymać także Allegro – lider e-commerce w Polsce, gromadzący e-handel detaliczny z różnych dziedzin. Nie będzie to jednak ani dzień, ani miesiąc, lecz cały tydzień – Black Week, który rozpocznie się 23 listopada. Z badań, które przeprowadziło Allegro, wynika, że aż 41 proc. ich klientów będzie chciało zrobić wtedy zakupy świąteczne. Ponadto z badań tych wynika, że pandemia nie wpłynie na wydatki klientów: 49 proc. z nich planuje przeznaczyć na te zakupy podobną kwotę jak rok temu. Tylko 30 proc. zamierza oszczędniej rozporządzać gotówką.

– Choć zwykle promocje Black Week kojarzyły się z elektroniką, widzimy, że najbardziej rośnie w tym czasie sprzedaż z innych kategorii: akcesoriów gospodarstwa domowego, mody, obuwia, kosmetyków, gier komputerowych. Ogólnie mówiąc, rzeczy tańszych niż sprzęt, lecz łącznie przynoszących sprzedającym większe wpływy – mówi Marcin Gruszka, rzecznik prasowy Allegro.

Zwraca również uwagę, że w czasie pandemii bardzo urosła kategoria dekoracji domowych, co szczególnie widać w okresie przedświątecznym, kiedy coraz więcej Polaków kupuje np. pościel z motywami bożonarodzeniowymi, lampki do rozświetlania elewacji czy inne przedmioty budujące świąteczną atmosferę.

Rzecznik Allegro przyznaje, że obsługa zamówień w tym okresie będzie dużym wyzwaniem logistycznym, prawdopodobnie większym niż w latach ubiegłych, kiedy – mimo mniejszego udziału e-commerce w zakupach – zdarzały się opóźnienia w tygodniach bezpośrednio poprzedzających święta. Z tego powodu promują Black Week jako okazję do kupna pierwszych prezentów i starają się udrażniać systemy dostaw przesyłek.

– Na początku listopada uruchomiliśmy sobotnie odbiory paczek z paczkomatów. To się spotkało z bardzo dużym zainteresowaniem. Przygotowani na większy ruch są także nasi partnerzy dostarczający przesyłki, jest więcej kurierów, więcej punktów odbioru, możliwość ekspresowych dostaw jeszcze w dniu zamówienia – wymienia Marcin Gruszka.

Ludzie lubią zakupy

Nie wiadomo, czy te zabiegi uratują zyski handlu, którego osią co roku był czas poprzedzający Boże Narodzenie. Trudno nie brać pod uwagę rosnącego kryzysu i obaw Polaków o zdrowie i zatrudnienie. Urszula Kłosiewicz-Górecka z PIE jest jednak dobrej myśli.

– Ludzie lubią robić zakupy. Bez wątpienia to dla wielu przyjemność. Ponadto tęsknią za normalnością i z pewnością będą chcieli podtrzymać wieloletnią tradycję obdarowywania się prezentami z okazji Bożego Narodzenia. Jest więc nadzieja, że mimo braku pewności co do swojej finansowej przyszłości i możliwości spotkań z rodziną i przyjaciółmi, nawet w czasie pandemii, Polacy nie zrezygnują ze świątecznych zakupów – mówi ekspertka Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Jej zdaniem, wiele zależeć będzie od sytuacji epidemicznej w kraju. Informacje o stabilizującej się lub malejącej liczbie zachorowań mogą zachęcić do zakupów i pomóc firmom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane