Cykl zapasów może pokierować całą gospodarką

  • Jakub Łaszkowski
opublikowano: 31-08-2022, 09:13
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Zaburzenia w światowym transporcie oraz globalna niepewność skłoniły firmy do przeformułowania swoich strategii logistycznych. W efekcie wszędzie wzrosły stany magazynowe, ponieważ przedsiębiorstwa chciały zachować ciągłość produkcji. Wydaje się, że jest nie do utrzymania w długim terminie. Kiedy cykl zapasów w pełni się odwróci?

Dane finansowe spółek notowanych na giełdach pozwalają uzyskać ogólny obraz sytuacji w gospodarce i przyjrzeć się istotnym trendom ekonomicznym. W tym miesiącu skupiamy się na cyklu zapasów. W analizie uwzględniliśmy spółki, które już opublikowały wyniki za 2. kwartał 2022 roku. Dane finansowe obejmują wyłącznie największe podmioty z gospodarki, ale nie zaburza to wniosków. Mają one zasoby by najszybciej dostosowywać się do otoczenia gospodarczego, a dodatkowo mniejsze firmy naśladują rynkowych liderów.

By przybliżyć potencjalne konsekwencje redukcji poziomu zapasów, warto najpierw poznać, dlaczego firmy je gromadziły.

Wzrost stanu magazynów widać w porównaniu rocznej dynamiki przychodów oraz zapasów. Za wyjątkiem sektora dóbr osobistych, we wszystkich branżach roczna dynamika zapasów jest wyższa niż roczna dynamika przychodów dla ponad połowy firm. Co to oznacza?

W „normalnych” czasach rosnąca sprzedaż wymaga rosnącej obsługi ze strony magazynów, czego konsekwencją jest zwiększanie poziomu składowanych towarów, półproduktów i wyrobów gotowych. Optymalny jest szybszy przyrost przychodów niż zapasów, gdyż oznacza to, że na każdą złotówkę towaru trzymaną w magazynie udaje się wypracować więcej złotówek ze sprzedaży. Inaczej mówiąc rośnie efektywność logistyki, która umożliwia trzymanie mniejszego poziomu półproduktów i surowców, a to podwyższa zyski. Aktualnie w prawie wszystkich sektorach ponad połowa spółek akumuluje zapasy szybciej niż rosną im przychody. Jest to zatem objaw strukturalnych zjawisk w gospodarce.

Najważniejszą przyczyną są zaburzenia w międzynarodowym transporcie towarów. Obostrzenia pandemiczne, w szczególności w Azji, wywołały opóźnienia w dostawach. Przedsiębiorstwa reagują na to, podnoszą poziomy utrzymywanych półproduktów i towarów, co pozwala na większą elastyczność w produkcji.

Brak ciągłości działania, również przyczynia się do zapełnienia magazynów. Wyroby firm składają się z wielu komponentów, więc braki tylko jednego z nich, mogą przerwać proces produkcyjny. Ubezpieczeniem w tym przypadku jest utrzymywanie zapasów wszystkich produktów.

Oba te zjawiska pogłębiane są przez zaległe zamówienia. Według danych ankietowych przedsiębiorstwa mają obecnie rekordową skalę zaległych zamówień. Antycypując problemy logistyczne oraz konieczność realizacji zleceń, przedsiębiorstwa mogą zdecydować się zakumulować półprodukty i surowce, aby zabezpieczyć przyszłą produkcję przed zaburzeniami.

W obecnym cyklu zapasów o istotności globalnych problemów logistycznych świadczy także brak wpływu innych czynników. Poniżej lista teoretycznie możliwych przyczyn wzrostu zapasów i powody, dla których te przyczyny nie odgrywały w obecnym cyklu istotnej roli.

Wytłumaczeniem wzrostu poziomu zapasów w czasie kryzysu może być teoretycznie gwałtowny spadek dynamiki przychodów. W odpowiedzi na spadek globalnego popytu niesprzedane produkty zalegają na magazynach. Ograniczanie skali produkcji oznacza, że podnosi się stan niewykorzystanych półproduktów, co jeszcze bardziej podbija poziom zapasów.

Aktualnie jednak przychody przedsiębiorstw rosną, a nie spadają. Z powodu rekordowej stymulacji fiskalnej i monetarnej podczas pandemii nie załamały się wydatki ze strony gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Nałożyło się na to przesunięcie wydatków konsumpcyjnych w kierunku dóbr, przez co wzrósł popyt na produkty przemysłowe kosztem usług. Przedsiębiorstwa, pomimo niestabilnych warunków, nie odczuwały braku zamówień.

Innym wytłumaczeniem mogłoby być teoretycznie zaburzenie stosunku cen w wyniku wysokiej inflacji. Gdyby ceny półproduktów i surowców rosną szybciej od cen dóbr sprzedawanych przez firmę, to zawyża to dynamikę zapasów. Jest to zjawisko, które może tłumaczyć część rosnącego stanu magazynów, lecz nie jest to główne źródło zmian w ostatnim roku.

Jeżeli zmiana stosunku cen byłaby dominującą siłą, to powinno się to ujawnić przy zestawieniu poziomu zapasów z kosztami sprzedaży. Wskaźniki rotacji zapasów, rozumiany jako stosunek kosztów sprzedaży do średniego stanu zapasów, obrazuje ile razy udało się „wyczyścić” magazyn ze składowanych towarów. Jest to przybliżenie, ponieważ do kosztów sprzedaży oprócz zużytych materiałów zaliczają się również np. ceny energii oraz wynagrodzenia pracowników na produkcji.

Gdyby wzrost cen półproduktów miał dominujące znaczenie dla zwiększenia zapełnienia magazynów, to równolegle przełożyłoby się to na koszty sprzedaży. Koszty sprzedaży oraz zapasy podążałyby w podobnym tempie i w konsekwencji wskaźnik rotacji zapasów nie zmieniałby się. Dane pokazują natomiast, że nie może być to dominujący czynnik. W 8 na 12 badanych sektorów mediana tego wskaźnika spadła o ponad 15 proc., i to pomimo zawyżania wskaźnika rotacji, ze strony rosnących cen energii i płac. Spadek wskaźnika rotacji oznacza, że wzrost zapasów nie wynika z czysto księgowego wzrostu wycen surowców i półproduktów. Po oczyszczeniu efektów cenowych dane też wskazują, że spółki zapełniają magazyny .

Dwa wyjątki stanowią chemia oraz dobra osobiste. W przypadku chemii ceny surowców (m. in. gazu ziemnego) skokowo wzrosły. Segment dóbr osobistych jest jedynym, w którym mniej niż połowa firm ma większą dynamikę zapasów niż przychodów. Wynika to z dominacji w indeksie firm odzieżowych, które zyskały na luzowaniu obostrzeń pandemicznych. Są to w takim razie jedynie wyjątki od reguły.

Pokazuje to, że źródłem nagromadzenia surowców i półproduktów są w głównie zaburzenia w łańcuchach dostaw, podczas gdy czynniki cenowe są jedynie szumem. Jakie będzie miało to konsekwencje dla gospodarki w najbliższych kwartałach?

Jednym z możliwych scenariuszy jest trwałe podniesienie poziomu zapasów. Pozwoliłoby to lepiej reagować na szoki podażowe. Taki rozwój sytuacji nie znajduje jednak potwierdzenia w raportach spółek, które wskazują na inny, bardziej prawdopodobny scenariusz.

Firmy zapowiadają obniżenie poziomu zapasów, które ma nastąpić na skutek stabilizacji sytuacji w łańcuchach dostaw. W obliczu wojny w Ukrainie oraz problemów Chin realizacja tego scenariusza prawdopodobnie będzie się przedłużała. Innym powodem redukcji stanu magazynów może być kryzys i spadek globalnego popytu. To również nie nastąpi jednak natychmiast, ponieważ firmy wciąż mają zaległe zamówienia.

Za scenariuszem spadku stanu zapasów przemawiają także bodźce finansowe. Utrzymywanie półproduktów i surowców to koszt powierzchni magazynowych oraz zaangażowania kapitału. Minimalizacja wydatków w tej kategorii, przekłada się większe zyski. Tworzy to ryzyko związane z ekspozycją na zaburzenia w transporcie, ale w stabilnych czasach są one na tyle rzadkie, że opłaca się utrzymywać niski poziom zaopatrzenia.

Można się spodziewać, że odwrócenie cyklu zapasów nastąpi (już widać tego efekty w polskim PKB), ale na pełną skalę zjawisko to przesunie się poza 2022 rok. Kluczowa jest tu normalizacja sytuacji w transporcie oraz globalnych łańcuchach dostaw. W konsekwencji będą spadać zamówienia dla producentów półproduktów oraz surowców. Będzie to negatywny szok popytowy dla producentów tych dóbr. Wpływ szoku zależy od momentu odwrócenia cyklu. Jeżeli nastąpi to za wcześnie, to szok w zapasach nałoży się na wysoką niepewność, co pogłębi skalę spowolnienia gospodarczego. Jeżeli nastąpi to po zimowym szoku energetycznym, to spadek popytu zostanie wygładzony przez odbudowę nastrojów wśród konsumentów oraz przedsiębiorstw. Reperkusje dotkną całą gospodarkę, ponieważ praktycznie wszystkie sektory związane z przemysłem gromadziły zapasy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zespół PB Analizy

Platforma SpotData
Szukasz danych? Zajrzyj na platformę.
PRZEJDŹ DO PLATFORMY DANYCH

Polecane