GRZEGORZ ZALEWSKI
ekspert DM BOŚ, autor książki „Inwestuj w fundusze — to prostsze, niż myślisz”
Większość podsumowań i zestawień stóp zwrotu dotyczących różnego rodzaju inwestycji, w tym inwestycji w fundusze obejmuje roczne wyniki. Tymczasem, mało kto dokonuje inwestycji na początku roku i cierpliwie czeka do grudnia, żeby je zakończyć. Stąd różnego rodzaju statystyki obarczone są właśnie błędem podsumowań od stycznia do stycznia. Żeby zobaczyć faktycznie potencjał i ryzyko inwestycji, należałoby spojrzeć na wyniki w różnych zestawieniach. Robiąc roczne podsumowania, dobrze byłoby sprawdzić, jak wyglądały wyniki danej inwestycji we wszystkich możliwych 12-miesięcznych interwałach. Na taką funkcjonalność pozwala platforma bossafund.pl. Możemy sprawdzić, jak wyniki danego funduszu wyglądały w każdym rocznym, trzyletnim, pięcioletnim oraz dziesięcioletnim okresie. Do czego może służyć takie spojrzenie na inwestycję? Przede wszystkim łatwo wtedy zauważyć, jak czas gra na naszą korzyść. Weźmy jeden z najdłużej działających na naszym rynku fundusz akcji, żeby mieć jak największą próbkę do porównania. Novo Akcji działa już osiemnaście lat. Do dziś w 25 proc. przypadków przy inwestycji rocznej mogliśmy ponieść jakąś stratę. Gdy wydłużymy ten okres do trzech lat, szansa trafienia na okres, w którym poniesiemy stratę, maleje do 16 proc. W przypadku dziesięcioletniej inwestycji tylko w 10 proc. przypadków pojawiła się strata. Średnio zarabialiśmy około 65 proc. Szczęściarz mógł zyskać nawet 170 proc. Tak bowiem wyglądał najlepszy dziesięcioletni okres. W przypadku inwestycji w fundusze, jak śpiewali Rolling Stonesi — czas jest po naszej stronie.
Niestety trudno jest nas do tego przekonać, zwłaszcza jeśli patrzymy na wyniki w krótszych okresach.
Ponieważ natura ludzka jest prosta i nie bardzo akceptuje bolesne straty, powinniśmy spróbować włączyć do naszych strategii różnego rodzaju mechanizmy obronne. Podobnie jak doświadczeni traderzy starają się nie dopuszczać do zbyt dużych strat całego portfela. Na bieżąco monitorują to, co się dzieje, i gdy inwestycje zaczynają przekraczać pewien „próg bólu”, czasowo je rozwiązują.
Dla inwestujących w funduszach, zwłaszcza tych agresywnych, takie zasady również warto włączyć, żeby komfortowo przejść przez niekorzystne okresy na rynku.
Przede wszystkim należy zaś pamiętać, że każda inwestycja wiąże się z ryzykiem straty.
Nie istnieją pewne zyski. Jak pokazują ostatnie czasy, nawet na inwestycjach w nieruchomości, ziemi rolnej można stracić, choć wcześniej wydawało się to niemożliwe.