Czas na pobudkę akcji największych spółek

Katarzyna Płaczek
04-06-2007, 00:00

Choć niemal codziennie wyszukiwane są rozmaite zagrożenia mogące spowodować wyprzedaż, indeksy idą w górę. Zapalnikiem mają być Chiny, których władze robią co mogą, ażeby ostudzić rynek i poskromić byka. Kiedyś na pewno odbije się to im czkawką i dla odmiany rząd będzie starał się zapobiec pogłębianiu się spadków. Jednak w obu przypadkach „pomoc” rządowa nie tylko nie przyniesie natychmiastowej reakcji rynku, ale nie przyniesie rezultatów w ogóle. Dlaczego?

Podnosząc podatek giełdowy, rząd ma na celu przede wszystkim skorzystanie z koniunktury giełdowej i powiększenie swoich dochodów. Raczej wątpię, że naprawdę przejmuje się on losem inwestorów giełdowych. Po drugie, gdyby naprawdę chciał ukrócić hossę, mógłby to zrobić, sięgając do innych, bardziej ostatecznych narzędzi władzy. Po trzecie, należy przypomnieć, że na rynku rządzą emocje i to one determinują w znacznym stopniu decyzje graczy giełdowych. A te często są silne i mogą pokonać niejedną przeszkodę. Poza tym warto zwrócić uwagę na to, że rząd chiński dał się na fali tych emocji wciągnąć w spekulację. Jakiego kalibru jest on graczem, czas pokaże. Jednak o tym, czy jest drogo i czy nadszedł już czas na korektę i tak zadecyduje rynek. Oczywiście nie znaczy to, że mamy całkowicie ignorować wydarzenia z Szanghaju, niemniej nie możemy dać się zastraszyć. Tym bardziej że mamy cały czas nowe rekordy, potwierdzające trend. I w końcu jest szansa, że nowe szczyty ustanowi także i WIG20, który ciągle pozostaje w tyle.

Patrząc na wskaźniki w zasadzie najbardziej zachęcają one do inwestowania właśnie w spółki z WIG20. Są one dalekie od wygrzania i wskazują na duże możliwości. Do pokonania pozostaje jedynie opór na 3650-3700 pkt. Jeśli uda się bykom go złamać, wówczas WIG20 powinien podążyć w kierunku 3800 pkt. A stamtąd już właściwie krok do 4000 pkt, co wcale nie musi jawić się jako abstrakcja. Indeks największych spółek zbierał siły do tego ruchu przez ostatnie dwa nużące miesiące. Żeby jednak postawić taką prognozę, musi zostać pokonany poziom 3700 pkt, a to dopiero przed nami.

Z drugiej strony do zachowania ostrożności powinien nas skłaniać Ultimate Oscillator dla indeksu WIG, który sygnalizuje krótkoterminowe wykupienie rynku. Do zachowania jeszcze większego dystansu do akcji zachęca także RSI14 dla tego indeksu, na której widnieją długoterminowe negatywne dywergencje. Nie powiedziane jest jednak, że dywergencje nie mogą zostać złamane. Tak więc trudno postawić jakąś średnioterminową jednoznaczną prognozę.

Co dalej

BĄdŹ elastyczny

Zdecydowanie trzeba zachować elastyczne podejście do rynku i być przygotowanym na szybką reakcję, gdyby coś poszło nie tak. Na razie jednak wydaje się, że ciągle warto podjąć ryzyko. Nastroje w tym tygodniu nie powinny się zmienić. Nasz system transakcyjny zaleca trzymanie długich pozycji z umieszczonym stop lossem na poziomie 3650 punktów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Płaczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Czas na pobudkę akcji największych spółek