Jerzy Małyska: Czas na rozwój leasingu samochodów osobowych
PODATKOWA BARIERA: Klient płaci stawkę VAT podwójnie — przy zakupie i przy dokonywaniu opłaty leasingowej — zwraca uwagę Jerzy Małyska. fot. S. Sadowski
Niestety, sprawdziły się moje przewidywania dotyczące poważnego spadku sprzedaży samochodów na krajowym rynku („Nie dopuśćmy do zniszczenia motoryzacyjnej branży” — „PB” nr 79/80 z 21 kwietnia), spowodowanego głównie wprowadzeniem akcyzy na wszystkie typy aut oraz systematycznym drożeniem — i tak zbyt drogiej, jak na nasze warunki — benzyny.
NIE MAM z tego powodu satysfakcji, mimo iż w owym czasie wielu twierdziło, że mniejsza sprzedaż aut na początku roku była zjawiskiem tylko chwilowym. Po ośmiu miesiącach można już dziś prognozować, że spadek ten wyniesie co najmniej 20 proc. w stosunku do rekordowego roku 1999, w którym sprzedano 640 tys. samochodów.
SPADEK SPRZEDAŻY nie dotknął segmentu aut luksusowych — typu Mercedes, Chrysler czy Volvo. Segment ten ma przed sobą niezłe perspektywy, gdyż według szacunków samochody luksusowe obejmują w Polsce nie więcej niż 1 proc. rynku, ale ich potencjalnych nabywców przybywa. Segment ten ma jednak również poważne bariery, m.in. niekorzystny dla ewentualnego nabywcy system leasingowy. Ta bariera dotyczy wszystkich samochodów osobowych, jednak luksusowych w szczególności, gdyż takie kupowane są głównie przez firmy, najczęściej korzystające z leasingu.
BARDZO ROZWINIĘTY na Zachodzie leasing samochodów osobowych u nas praktycznie nie istnieje, głównie z powodu ograniczeń podatkowych. W odróżnieniu od leasingu samochodów ciężarowych, jest on nieopłacalny, ponieważ klient płaci stawkę VAT podwójnie — przy zakupie i przy dokonywaniu opłaty leasingowej. Leasing jako usługa finansowa obarczony jest bowiem także tym podatkiem.
MOŻLIWOŚĆ odliczania VAT przez leasingobiorcę jest warunkiem niezbędnym do zdynamizowania leasingu „osobówek” i przeciwdziałania także w ten sposób spadkowi sprzedaży samochodów. Dzięki temu odliczanie VAT przy leasingu nie zmniejszy dochodów budżetu państwa, lecz wesprze zarówno nabywcę, jak i sektor firm leasingowych — a więc sektor małych i średnich przedsiębiorstw oraz cały przemysł motoryzacyjny.
INNĄ BARIERĄ jest brak możliwości automatycznego zaliczenia w koszty uzyskania przychodu całości opłat z tytułu leasingu samochodów osobowych. Obecnie można zaliczyć wydatki do 10 tys. euro (około 40 tys. zł). Aby wydatki te w całości mogły stać się kosztami uzyskania przychodu leasingobiorcy — musi on prowadzić żmudny rachunek sumowania miesięcznego przebiegu samochodu osobowego w celach służbowych i mnożyć go przez stawkę za kilometr. To jednak — według zapewnień przedstawicieli Ministerstwa Finansów — ma ulec korzystnej zmianie.
JEŻELI TO NASTĄPI, a także gdy MF podzieli poglądy, że podwójne opodatkowanie VAT leasingu samochodów osobowych jest niesłuszne i niekorzystne nie tylko dla klienta, ale i dla całego sektora motoryzacyjnego — wzrośnie sprzedaż samochodów, a lepsza kondycja sektora motoryzacyjnego będzie miała pozytywny wpływ na całość naszej gospodarki. Chyba że, o czym znów niepokojąco głośno się mówi, zmotoryzowani zostaną trafieni kolejnymi podatkami.
Jerzy Małyska jest wiceprezesem ASC Co. Ltd.