Czas oddzielić ziarno od plew

Mateusz Wojtala
opublikowano: 11-09-2019, 22:00

Zdaniem Krzysztofa Sochy, dyrektora inwestycyjnego w Esaliens TFI, rynek akcji jest zawieszony w próżni, ale wciąż pełen okazji

Wzrost cen aktywów uznawanych za bezpieczne — takich jak złoto, dolar czy obligacje skarbowe — wyhamował. Inwestorom wrócił apetyt na ryzyko, na czym skorzystały akcje.

— Nastroje na globalnym rynku akcji można określić jako mieszane. Z jednej strony widoczna jest awersja do ryzyka, ale wciąż dość często zdarzają się huraoptymistyczne sesje. Zachowanie indeksów jest po prostu wypadkową bieżących wydarzeń czy tweetów. W zależności od wydźwięku ciągną one rynki w dół lub górę. Główne indeksy amerykańskie wciąż są jednak w okolicach szczytów, więc można mówić o pewnym stanie zawieszenia — uważa Krzysztof Socha, dyrektor inwestycyjny w Esaliens TFI.

Niezdecydowanie

Zarówno S&P500, jak i Nasdaq znajdują się kilka procent poniżej rekordów ustanowionych pod koniec lipca tego roku. Poprzednio tydzień oba indeksy zakończyły ponad 2,5-procentową zwyżką, ale wcale nie muszą kontynuować ruchu w górę. Jak zauważa Krzysztof Socha, pesymiści i optymiści znajdą sporo powodów do wyjaśnienia jakichkolwiek ruchów indeksów. Z jednej strony przedsiębiorstwa w Stanach Zjednoczonych będą zmagać się z negatywnym wpływem wojny handlowej z Chinami, napięciem geopolitycznym czy pogarszającymi się wynikami finansowymi już w najbliższym kwartale. Z drugiej jednak pozytywny impuls powinna dać polityka monetarna Fedu. Jak uważa Krzysztof Socha, również kampania wyborcza za oceanem powinna przynieść korzystne deklaracje dla rynku kapitałowego. Dodaje on, że historycznie lata wyborcze były sprzyjające dla akcji.

— Jestem neutralnie nastawiony do rynku i sądzę, że należy się spodziewać trendu bocznego, który może potrwać nawet rok, czyli do wyborów prezydenckich jesienią 2020 r. Inwestorzy powinni bardziej selektywnie wybierać spółki. Należy szukać firm z przewagami konkurencyjnymi, działających na efektywnych rynkach i generujących gotówkę. Trzeba poświęcić trochę czasu na analizę i znalezienie po prostu dobrych i atrakcyjnych spółek. Szeroko rozumiana branża technologiczna wciąż może dać zarobić, ale trzeba oddzielić ziarno od plew — mówi Krzysztof Socha.

Przewartościowanie

Październikowe wybory parlamentarne nad Wisłą również mogą odbić się na kondycji warszawskiego parkietu. Według Krzysztofa Sochy w krótkim terminie wybrane branże będą reagować na pomysły polityków i potencjalne konsekwencje. Dodatkowo nad sektorem bankowym wciąż ciążą możliwe skutki wyroku unijnego Trybunału Sprawiedliwości, dotyczącego umów o kredyty walutowe. Ekspert uważa, że ryzyko jest spore, ale może się w pełni nie zmaterializować. Dodaje również, że rynek oczekuje szczegółów dotyczących likwidacji OFE oraz informacji o popularności pracowniczych planów kapitałowych (PPK).

— Już w czwartym kwartale powinien być widoczny wpływ PPK, ale oczywiście wszystko zależy od stopnia partycypacji pracowników. Pieniądze trafiające na rynek akcji w tym programie będą rozdzielane na cztery kategorie spółek: WIG20, mWIG40, pozostałe polskie i zagraniczne. Sądzę, że to właśnie przedostatnia kategoria najwięcej może zyskać — uważa Krzysztof Socha.

Jak dodaje ekspert, nie chodzi przy tym o samą wartość napływów, które będą stosunkowo niewielkie, ale konsekwencje niskiej płynności obrotu akcjami firm z indeksu sWIG80. Tu nawet niewielka porcja kapitału może wywołać pokaźne zwyżki. Specjalista ostrzega jednak przed spółkami, które charakteryzują się wysokim udziałem kosztów pracy, bo w świetle zapowiedzi podniesienia płacy minimalnej mogą one radzić sobie relatywnie gorzej.

— Będzie to dla nich spory cios i stracą mocno na konkurencyjności. Może to jednak w pewien sposób przewartościować gospodarkę. Przedsiębiorstwa z wysokimi kosztami po prostu będą upadać kosztem tych stawiających na efektywność. W długim terminie może to poskutkować np. zwiększonymi nakładami inwestycyjnymi na automatyzację czy nowe technologie — dodaje Krzysztof Socha.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Wojtala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu