Czas zacząć odliczanie do podwyżki stóp

  • Michał Żuławiński
opublikowano: 07-11-2017, 22:00

Dzisiejsze posiedzenie RPP zmian oczywiście nie przyniesie, lecz coraz większa presja i podziały wewnętrzne mogą być jeszcze bardziej widoczne

W przeciwieństwie do wielu swoich zagranicznych odpowiedników Narodowy Bank Polski nie wyznacza konkretnego terminu ogłoszenia decyzji Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Zazwyczaj komunikat podawany był do publicznej wiadomości między godz. 12 a 13 i podobnie będzie zapewne również dzisiaj. Żaden z ekonomistów ankietowanych przez PAP nie przewiduje, aby stopy procentowe w Polsce miały wzrosnąć w pierwszej połowie 2018 r. 9 z 21 badanych sądzi, że podwyżki doczekamy się w trzecim kwartale.

Jednocześnie tylko troje ankietowanych jest zdania, że przyszły rok zakończymy ze stopami na obecnym poziomie. Miesiącem pierwszej podwyżki, który w ostatnim czasie wskazywało najwięcej badanych, był listopad 2018 r. Gdyby taki scenariusz faktycznie się zmaterializował, to decyzja o podwyżce stóp zapadłaby w trakcie dwudniowego posiedzenia zaplanowanego na 6-7 listopada 2018 r. Jako że decyzje RPP zazwyczaj wchodzą w życie dzień po ich ogłoszeniu, można oczekiwać, że dokładnie za rok — 8 listopada 2018 r. — stopy procentowe w Polsce pójdą w górę.

Przypomnijmy, że do ostatniej podwyżki stóp w Polsce doszło w maju 2012 r. (z 4,5 proc. do 4,75 proc.). Zainaugurowany 5 lat temu cykl obniżek sprowadził stopę referencyjną do poziomu 1,5 proc. Ostatniego cięcia rada, jeszcze w starym składzie personalnym, dokonała w marcu 2015 r.

Presja rośnie

Wiadomości przemawiających za szybszą podwyżką stóp procentowych w ostatnim czasie mieliśmy aż nadto. Po pierwsze, inflacja CPI, która wciąż utrzymuje się blisko celu NBP. Do niepokojących opinię publiczną informacji o zwyżkach cen żywności oraz martwiącej przedsiębiorców presji płacowej w gospodarce doszły obawy związane z rosnącymi cenami ropy naftowej, które w konsekwencji przełożą się na zmianę cen na stacjach benzynowych.

Wszystko to dzieje się w sytuacji, w której polska gospodarka jest solidnie rozpędzona. Dane o dynamice PKB w trzecim kwartale poznamy dopiero w przyszły wtorek, jednak prognozy ekonomistów zakładają wzrost o 4,5 proc. Najwięksi optymiści (m.in. analitycy mBanku) przewidują nawet wynik na poziomie 4,8 proc. Byłoby to najszybsze tempo wzrostu od sześciu lat. Warto dodać, że odwrót od polityki niskich stóp procentowych widać już w niektórych miejscach świata.

Na ruch w górę zdecydowali się Kanadyjczycy, Czesi i Brytyjczycy, choć oczywiście we wszystkich tych krajach stopy były znacznie niższe niż w Polsce. Tego samego nie można już powiedzieć jednak o Stanach Zjednoczonych, gdzie Rezerwa Federalna przymierza się do piątej podwyżki stóp z rzędu. Wszystko wskazuje na to, że już w grudniu poziomy stóp za oceanem i w Polsce zrównają się po raz pierwszy w historii.

Rada podzielona

Przede wszystkim jednak ostatnie miesiące to czas, w którym na jaw wyszły wyraźne podziały wewnątrz Rady Polityki Pieniężnej czwartej kadencji. O ile prezes Adam Glapiński niezmiennie powtarza, że jego zdaniem stopy spokojnie mogą pozostać bez zmian do końca 2018 r., o tyle część jego kolegów coraz głośniej mówi o przyszłorocznych podwyżkach.

Oprócz Kamila Zubelewicza, Łukasza Hardta i Eugeniusza Gatnara, do grona członków rady sugerujących możliwość ruchu w górę dołączyli Grażyna Ancyparowicz i Jerzy Osiatyński. — Mogę mówić we własnym imieniu i to, co deklarował prezes NBP, który potwierdził, że stopy pozostaną bez zmian w przyszłym roku. Ja osobiście uważam, że pozostaną bez zmian raczej do połowy przyszłego roku — stwierdziła Ancyparowicz w wypowiedzi dla Radia Wnet 10 października.

— Jestem zaniepokojony presją płacową, więcej będziemy wiedzieć w listopadzie. Jeśli presja płacowa będzie się dalej utrzymywać, to pamiętając o okresie oddziaływania RPP, być może decyzję o podwyżce stóp trzeba będzie podjąć wcześniej, niż jest to teraz komunikowane. Może to być wcześniej niż w czwartym kwartale — powiedział Osiatyński 20 października.

Zgodnie z ustawą o NBP, decyzje rady są ustalane większością głosów przy obecności co najmniej pięciu członków. W razie remisu głos rozstrzygający należy do przewodniczącego (czyli prezesa NBP). W trakcie konferencji po październikowym posiedzeniu prezes Adam Glapiński zapowiedział, że w nowej projekcji wskaźnik inflacji może być nieco wyższy niż w projekcji lipcowej (centralna ścieżka zakładała wówczas inflację w 2017 r. na poziomie 1,9 proc; w 2018 r. na poziomie 2 proc.; a w 2019 r. na poziomie 2,5 proc.). © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Słabszy dolar pomógłby bardziej

MAREK ROGALSKI

główny analityk walutowy DM BOŚ

Kwestia ewentualnej podwyżki stóp procentowych przez RPP w przyszłym roku będzie sprzyjać budowaniu sentymentu wokół naszej waluty, ale w długim terminie. Dobrym przykładem jest korona czeska, która w ostatnich miesiącach jest najmocniejszą walutą w regionie dzięki zdecydowanym działaniom Banku Czech. Przed nami jednak długi etap dyskusji i spekulacji, a przede wszystkim zerkania na dane — w tym te, które mogą mieć wpływ na dynamikę wynagrodzeń. Ostatnie tygodnie pokazały, że złoty jest silniejszy, niż mogłoby to wynikać z zachowania się rynków wschodzących w obliczu zbliżającej się kolejnej podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Być może słuszna jest teza, że obserwowane na globalnych rynkach umocnienie się dolara jest czasowe i przełom roku przyniesie powrót do obserwowanej w poprzednich miesiącach przeceny. Pretekstem może okazać się chociażby przedłużający się proces legislacyjny nad nową ustawą podatkową w Kongresie. Słabszy dolar mógłby zapowiadać kolejną falę umocnienia złotego już od grudnia i trwającą przez pierwszy kwartał 2018 r. [FOT. ARC]

Nomura: poczekamy do czerwca

Marcin Kujawski, analityk banku Nomura, uważa, że posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej z perspektywy czasu może się okazać tym, które zapoczątkowało drogę do zacieśnienia polityki pieniężnej. Jego zdaniem, nie można wykluczyć, że pierwsza podwyżka stóp procentowych nastąpi już w czerwcu przyszłego roku, choć o zbudowanie większości do przegłosowania takiej decyzji nie będzie łatwo, zaznacza analityk. Marcin Kujawski jest jednak przekonany, że już na kończącym się posiedzeniu ton debaty będzie bardziej jastrzębi ze względu na wyższą ścieżkę inflacji w nowej projekcji NBP, która będzie przedstawiona na spotkaniu. Ekonomiści Nomury oczekują podniesienia prognozy inflacji w projekcji z 2 do około 2,6 proc. w 2018 r. Sami zakładają, że tyle właśnie wyniesie średni wskaźnik cen w przyszłym roku, ze szczytem na poziomie 3 proc. w czerwcu. Kontrakty na przyszłą stopę procentową wyceniają jedną podwyżkę stóp o 0,25 pkt. proc. w ciągu 12 miesięcy. [KZ, BLOOMBERG]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Żuławiński Bankier.pl

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

NBP

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Czas zacząć odliczanie do podwyżki stóp