CZECHOWICOM BLIŻEJ DO SWEDISH MATCH

Paweł Mazur
opublikowano: 2000-07-21 00:00

CZECHOWICOM BLIŻEJ DO SWEDISH MATCH

NIE CZEKAĆ NA PARTNERA: Jeżeli nie uda się w tym roku pozyskać silnego partnera, to w roku 2001 sami zainwestujemy w unowocześnienie parku maszynowego — mówi Grzegorz Bajda, dyrektor Czechowickich Zakładów Przemysłu Zapałczanego. fot. Grzegorz Kawecki

Rozpoczęły się już rozmowy z inwestorami zainteresowanymi kupnem Czechowickich Zakładów Przemysłu Zapałczanego. Zarząd firmy liczy na nowe rynki zbytu i nowoczesne technologie.

— Rozpoczęliśmy rozmowy z kilkoma potencjalnymi inwestorami. Mam nadzieję, że do końca sierpnia wyłonimy już inwestora. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem, to prawdopodobnie sfinalizujemy prywatyzację pod koniec września — mówi Zbigniew Wilk, zastępca dyrektora Wydziału Nadzoru Założycielskiego i Przekształceń Własnościowych w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach.

Nie za wszelką cenę

Najpoważniejszym kandydatem na inwestora strategicznego firmy jest Swedish Match. W wyścigu o Czechowice startują też Częstochowskie Zakłady Przemysłu Zapałczanego, prawdopodobnie KM Zźndholz International Karl Mźller GmbH oraz jeden z krajowych funduszy inwestycyjnych. W grę wchodzi Chemia Polska.

— Na razie nieźle radzimy sobie sami. Nie musimy się prywatyzować. Liczymy jednak, że dzięki prywatyzacji zdobędziemy nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim silnego partnera branżowego. Inwestor musi zagwarantować nam nowe rynki zbytu i wprowadzić nowoczesne technologie. Takie warunki spełnia Swedish Match — mówi Grzegorz Bajda, dyrektor Czechowickich Zakładów Przemysłu Zapałczanego.

Prywatyzacja firmy polegać ma na utworzeniu nowego przedsiębiorstwa, w którym wartość wkładu wniesionego przez inwestora stanowić będzie przynajmniej 50 proc. akcji nowej spółki. Jak podkreśla Zbigniew Wilk, możliwe, że inwestor będzie chciał przejąć całkowitą kontrolę nad firmą. Wtedy jednak cena nabycia będzie wyższa. Kwota, na jaką wyceniono Czechowice, objęta jest tajemnicą. Wiadomo, że wartość księgowa firmy to niewiele ponad 17 mln zł. Według analityków, całkowite przejęcie przedsiębiorstwa może kosztować ponad 25 mln zł.

Rynkowy lider

Czechowickie Zakłady Przemysłu Zapałczanego mają 65-proc. udział w polskim rynku zapałczanym. Dzienna produkcja firmy wynosi do 2,5 mln sztuk zapałek (500 mln sztuk rocznie). Eksport stanowi około 15 proc. produkcji. Po pierwszym półroczu tego roku przedsiębiorstwo zwiększyło eksport mniej więcej o 40 proc. W tym roku na inwestycje zarząd przeznaczy około 1,5 mln zł.

Zdaniem dyrektora Bajdy, w tym roku firma osiągnie około 26 mln zł przychodów ze sprzedaży i ponad 1,5 zł zysku netto.