Przyjęcie przez Czechy euro stało się sprawą bardzo odległą z powodu planowanych budżetów na najbliższe lata — twierdzi Eduard Janota, minister finansów.
— Obok wzrastającego deficytu rosną także koszty związane z administracją długu publicznego — dodał szef resortu.
Jego zdaniem, do 2012 r. deficyt może przekroczyć 150 mld CZK. Oznacza to, że w latach 2010-12 wyniesie odpowiednio 4,5-4,7; 5 i 4,2 proc. PKB.
Zgodnie z fiskalnym kryterium konwergencji, deficyt nie może przekroczyć 3 proc. PKB.
— Gdyby pozostawić finanse publiczne samym sobie, deficyt wzrósłby do ponad 7 proc. PKB — uważa minister.