Czego potrzebuje fintech w Polsce?

Materiał partnera
opublikowano: 11-12-2017, 22:00

Tempo i temperatura dyskusji, która odbyła się podczas Impact fintech’17 momentami bardziej przypominała fireside chat niż luźną rozmowę. Przy wspólnym stole spotkali się przedstawiciele m.in. Ministerstw Rozwoju, Cyfryzacji czy Finansów, KNF, Fintech Poland, KIR, NCBR, Mastercard, PKO BP, Alior Bank, PayU oraz Vivus, aby kontynuować dyskusję dotyczącą strategii rozwoju fintech dla Polski. Padło wiele ciekawych tez, spostrzeżeń i uwag. Jedno po debacie wydaje się pewne: kolejny okrągły stół jest niezbędny

Nieczęsto zdarza się, żeby przy jednym stole zasiedli przedstawiciele regulatora, nadzoru, banków dużych i małych, fintechów z długim stażem oraz tych zupełnie nowych. Udało się to — już po raz trzeci — podczas Impact fintech’17. W ubiegłym tygodniu Katowice stały się żywym forum konsultacji, sondowania opinii, ucierania pierwszych stanowisk i szukania rozwiązań dla strategii fintech w Polsce.

Jadwiga Emilewicz
Wyświetl galerię [1/3]

Jadwiga Emilewicz Fot. Jacek Wszkiewicz

— Przed rokiem, podczas pierwszego roundtable spotkaliśmy się w ponad 100-letnim budynku Hali Stulecia we Wrocławiu. Teraz zbieramy się w nowoczesnym gmachu Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach. Myślę, że to jest metafora, tego gdzie byliśmy i gdzie zmierzamy — te słowa Pawła Widawskiego z Fintech Poland otwierające roundtable podczas pierwszego dnia Impact fintech’17 rzeczywiście pokazują drogę, jaka została pokonana w ciągu niespełna 12 miesięcy, bo prace nad identyfikacją barier rozwoju fintechów ruszyły w lutym tego roku. W efekcie część z barier już została wyeliminowana, a kolejne są w trakcie usuwania. W KNF, rzecz do niedawna nie do pomyślenia, powstał Innovation Hub, specjalna jednostka do kontaktów z fintechami. Na wniosek Komisji w projekcie ustawy o nadzorze znalazł się zapis, że jednym z celów urzędu jest wspieranie innowacji. Podczas Impact fintech’17 przedstawiono raport dotyczący strategii rozwoju fintech dla Polski, który podsumowuje to, co zostało do tej pory zrobione w obszarze nowoczesnych finansów. Wskazuje gdzie na mapie świata jesteśmy my, gdzie inne kraje oraz jaki dystans dzieli nas od liderów. Znalazły się w nim także wskazówki na co powinniśmy postawić i na jakich specjalizacjach się skoncentrować, aby stać się znaczącym graczem w super lidze rynków fintechowych. Okrągły stół, jaki odbył się na Impact fintech’17, miał wskazać dalsze kroki na drodze do stworzenia nad Wisła centrum finansowego nowej generacji.

Czy strategia jest potrzebna

Podczas dyskusji pojawiło się sporo pomysłów, ale też kontrowersji i rozbieżnych stanowisk. Podobnie było przed rokiem, podczas pierwszego spotkania w takim formacie. Dziś wszyscy zgodnie podkreślają, że przez ten czas w Polsce dokonał się kopernikański przełom w podejściu nadzoru i regulatora do fintechów. Pytanie co dalej.

— Mamy dwa bardzo ważne elementy w tej układance — grupę roboczą i Innovation Hub w KNF. Powinna teraz powstać jednostka koordynująca dalsze prace — mówił Paweł Widawski, dodając, że w takiej jednostce powinni zasiąść przedstawiciele instytucji publicznych oraz rynku. Tomasz Piwowarski, dyrektor w KNF i jeden z animatorów zmian, jakie zostały dokonane, wskazał z kolei na konieczność uporządkowania tego, co już zostało osiągnięte, a co dalej pozostało do zrobienia, m.in. ujęcie procesu w strategię, tak aby nadać mu odpowiednią rangę. Bo jak przekonywał, prace zespołu roboczego pokazały, że wszyscy są otwarci na innowacje, ale w różnym stopniu. Jeśli ekosystem innowacji ma się sprawnie rozwijać to wszyscy muszą działać zgodnie i równomiernie się otwierać. Jego zdaniem w obszarze danych osobowych, konieczne jest podejście prorynkowe, bez którego utkniemy w pewnych kwestiach, jednocześnie przyznał, że i w przypadku innych aspektów istnieją nadal bariery, które nie zostały usunięte, bo nie udało się osiągnąć konsensusu. Te kwestie zostały odłożone na później. Żeby sprawy ruszyły naprzód, trzeba stworzyć strategię, a dobrym punktem wyjścia jest raport Fintech Poland. Im wyżej zostanie ona umocowana w strukturach rządu, przekonywał dyrektor Piwowarski, tym lepiej dla całego projektu. Tu stanowczo zareagowała Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju, która wskazała na Strategię Odpowiedzialnego Rozwoju, gdzie już zostały wyznaczone cele rozwoju branż, w tym fintech. W ramach projektu fintechowego też są potrzebne precyzyjne KPIs dla każdej instytucji, z jasnym systemem oceny tego, co zostało zrealizowane oraz możliwością weryfikacji,gdzie są opóźnienia. Jednakże to nie tworzenie oddzielnych strategii dla każdego sektora spowoduje największą zmianę jakościową. Jadwiga Emilewicz sugeruje, że np. w KNF powinien działać oficer łącznikowy, który byłby odpowiedzialny za wdrożenia poszczególnych elementów programu. Ponadto, zdaniem minister, z perspektywy administracji, naturalnym liderem zmian w obszarze fintech powinno być Ministerstwo Finansów, które odpowiada za znaczną część regulacyjną. Niejako wywołany do tablicy Paweł Bułgaryn z resortu finansów zgodził się, że zamiast kolejnej 200-stronicowej strategii, potrzebny jest ośrodek koordynujący wszystkie aspekty rozwój fintech w Polsce.

Polski fintech regionalny

Stanowisko przedstawicieli rządu poparł Krzysztof Domarecki, założyciel Seleny oraz funduszu inwestycyjnego Fidiasz. Przedstawił własną charakterystykę branży fintech na świecie, a także szanse naszych fintechów na podbicie globalnych rynków. Otóż 50 proc. rynku fintechowego to Chiny, kolejne 25 proc należą do USA, reszta świata dzieli się 25 proc. Konkurencja wewnątrz dwóch potęg jest tak duża, że praktycznie nikt z Europy nie jest w stanie zaatakować tych rynków, mówił Krzysztof Domarecki. Jego zdaniem dla polskich fintechów jedyna możliwa strategia ekspansji to nasza część Europy. Bartosz Berestecki z PayU stwierdził, że operator jest regionalnym liderem i dobrze czuje się w tej roli, jednak już Jacek Figuła z Billona przekonywał, żeby nie zamykać się regionalnością, bo konkurencja myśli globalnie. Billon przypomniał, że sam już ma poważne globalne osiągnięcia na swoim koncie. Łukasz Janda z Citi Handlowy stwierdził, że największym przekleństwem startupów jest myślenie, że zrobią coś dla Polski. Podkreślił, że musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czym jest fintech — to jest firma wprowadzającą przełomowe rozwiązania. Bartosz Ciołkowski z Mastercard, obawia się, że u nas nie ma takiego myślenia. Jako jeden z uczestników, który zasiadał także przy pierwszym okrągłym stole przed rokiem, powiedział, że to co wydarzyło się przez ten czas jest czymś nieprawdopodobnym. Teraz czas na kolejny krok, jakim będzie budowa spójnego ekosystemu wspierania startupów, aby polskie fintechy mogły skoncentrować swoje działania na regionie. Także Bartosz Ciołkowski podkreślił, że nie jest zwolennikiem regionalizacji, choć widzi duży klaster w tej części Europy, gdzie możemy sporo zdziałać, bo jesteśmy w tej grupie najwięksi. Teza, że nie możemy przebić się do Chin, czy Stanów jest według niego zbyt daleko posunięta. Klarna, założona przez Sebastiana Siemiątkowskiego, robi ekspansję w USA. Ekspert uważa, że Klarna zawdzięcza swój sukces ekosystemowi i współpracy. Jacek Figuła podał inny przykład przyjaznego, otwartego środowiska na fintechy: Wielką Brytanię. To Londyn zaprosił Billona do pierwszej grupy startupów testujących nowo powstałą piaskownicę regulacyjną. Na polskim rynku fintech od dłuższego czasu nie mógł znaleźć partnera ani zainteresowania testami swojej usługi.

Czego brakuje fintechom

Co zrobić zatem, aby polskie fintechy stały się bardziej światowe? Robert Trętowski z KIR uważa, że startupom brakuje wiedzy i doświadczenia aby pomyślnie przechodzić fazę komercjalizacji. Są firmy, które mają genialne pomysły i potrzebują platformy do testów proof of concept, a potem modelu i wsparcia w komercjalizacji. Zdaniem wiceprezesa Izby, jeśli polski unicorn będzie miał udokumentowany track record, to będzie mu dużo łatwiej zawojować świat. KIR jest gotowy wejść w takie partnerstwo i taką rolę widzi dla siebie w nowej strategii. Z kolei Jadwiga Emilewicz uważa, że w Polsce działa wiele programów akceleracyjnych, a to czego brakuje dużej grupie startupów to umiejętności budowania silnych modeli biznesowych oraz analityki „świadomości światowego rynku”. Dodała ona także, że musimy łowić talenty spoza Polski i „zarzucać wędkę coraz dalej”. Ważny głos w tej części dyskusji zabrał Grzegorz Pawlicki z PKO BP. Bank prowadzi własne programy akceleracyjne i widzi, że niełatwo jest znaleźć startupyz naprawdę dobrymi pomysłami. Jego zdaniem firma komercyjna musi zadać sobie pytanie, na ile jest „charytatywna” i ile czasu oraz środków może poświęcić „na uczenie biznesu”. Nie wszystkie projekty przynoszą dochody. Ale ostatecznie się udało i mamy pierwsze ciekawe rezultaty. Są wdrożenia u nas, a także słyszę o kolejnych bankach — opowiadał Grzegorz Pawlicki.

Nie dajmy się wyprzedzić

Stanisław Dyrda z NCBR powrócił do kwestii strategii, która powinna opierać się na pewnych zasadach. Jego zdaniem potrzebne są wskaźniki efektywności. Musi zostać zdefiniowany cel i wszyscy powinni być przekonani, że osiągniecie go przyniesie większe korzyści niż inne przedsięwzięcia. Jeśli strategia ma być konkretna to cele muszą zawierać zobowiązania co do realizacji. Natomiast w Polsce, zdaniem przedstawiciela NCBRu, potrafimy robić plany, ale gdy przychodzi do realizacji to jest już gorzej. Tomasz Piwowarski podkreślał, że KNF bardzo poważnie traktuje kwestię rozwojufintech w Polsce. Mimo odmiennych stanowisk przy stole zaznaczył, że strukturalne ramy rozwoju ujęte w oficjalnym dokumencie, umożliwią sprawniejsze zaangażowanie wszystkich stron, które dziś nie czują takiej odpowiedzialności. Paweł Widawski zwrócił uwagę, że w innych krajach takie dokumenty tworzone są na poziomie rządowym.

— Pytanie jakie byłyby realne kroki po raporcie. My oczekiwalibyśmy dalszych konsultacji. Widzimy wolę współpracy Ministerstwa Finansów i KNF, ale przed nami są kolejne wyzwania, a wśród nich największe to RODO — podkreślał Bartosz Berestecki z PayU. Prezes Trętowski zasugerował, żeby kolegialnie ustalić, kto za co odpowiada.

— W USA strategie pisze biznes, a państwo go wspiera. Pani minister powiedziała, że państwo ma strategię, a pytanie brzmi, czego my chcemy. Jeśli to ma być strategia biznesu, to nie oczekujmy od państwa, że ją napisze — mówi Krzysztof Domarecki.

— Państwo w sposób systemowy musi przygotować odpowiednią infrastrukturę — zwracał uwagę Paweł Widawski, dodając, że nie chcemy przecież, żeby nas prześcignęła Litwa. Minister Emilewicz zripostowała, że kluczowe jest przecież obniżenie podatków, jednocześnie dodając, że rząd może stworzyć ramy prawne do rozwoju biznesu, ale jeśli będzie się zastanawiać co jest dobre dla danej branży, to wyjdzie ze swojej roli. Podkreśliła także, że jest gotowa rozmawiać o wsparciu PR-owym: warto byłoby zrobić mapę pokazującą ile mamy fintechów, w jakich obszarach działają, gdzie mają wdrożenia, jakie instytucje są nimi zainteresowane. Zdaniem minister kluczowe są również informacje o legislacji, która również mocno nas promuje. Weronika Kuna z ImpactCEE w podsumowaniu dyskusji zapowiedziała, że Impact nadal będzie moderował i akcelerował dyskusję rozpoczętą we Wrocławiu podczas pierwszej edycji Impact fintech, w której wzięło udział 750 osób. Na Impact fintech’17 w Katowicach uczestników było dokładnie dwa razy tyle, co pokazuje potencjał i prędkość rozwoju branży w regionie.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Fintech 2017 / Czego potrzebuje fintech w Polsce?