Czerwień i lastryko

opublikowano: 28-03-2019, 22:00

Peerelowskie punktowce, poddane rewitalizacji, mogą dostać drugie życie. Nie trzeba jednak zmieniać ich klimatu, by kusiły oryginalnością.

Dobry Hotel, operator obiektów hotelowych i gastronomicznych, w 2018 r. zrealizował w Poznaniu ciekawy projekt — Hotel Altus w jednym z wysokościowców Domów Towarowych Alfa, przez poznaniaków zwanych potocznie Alfami. Ich wnętrza, utrzymane w stylu PRL, zaprojektowała Magdalena Adamus — właścicielka i projektantka w pracowni Loft. Na tym przykładzie widać, jak szpetnie starzejąca się architektura, będąca zarazem symbolem komunistycznego reżimu, może ponownie zabłysnąć i stanowić atrakcję turystyczną. A jeszcze tak niedawno wielu mieszkańców Poznania żądało wyburzenia paskudnych Alf…

Sugestywna stylistyka. Zależało nam, by goście odkryliw Hotelu Altus bezpretensjonalny klimat do wypoczynku,spotkań i prowadzenia dyskusji — mówi Magdalena Adamus, właścicielka pracowni Loft i projektantka wnętrz Altusa.
Wyświetl galerię [1/6]

Sugestywna stylistyka. Zależało nam, by goście odkryliw Hotelu Altus bezpretensjonalny klimat do wypoczynku,spotkań i prowadzenia dyskusji — mówi Magdalena Adamus, właścicielka pracowni Loft i projektantka wnętrz Altusa. Fot. Tom Kurek

Altus, czyli wysoki

Poznańskie Alfy mają ponurą historię. Zainicjowała ją druga wojna światowa, która odcisnęła piętno na zabudowie ulicy Święty Marcin — zniszczeniu uległy m.in. piękne kamienice z początku XX w., znajdujące się między ulicami Ratajczaka i Gwarną. I choć — jak się po latach okazało — można było je odbudować, partyjne władze miasta postanowiły zmienić tę część Poznania w nowoczesne miejsce ą la City. Ta decyzja przypieczętowała los kamienic.

Zostały wyburzone, a na ich miejscu w latach 1965-72 powstało pięć dwunastokondygnacyjnych punktowców o nazwie Domy Towarowe Alfa. Zaprojektowali je Jerzy Liśniewicz, jeden z najpłodniejszych architektów powojennego Poznania, i Zygmunt Waschko, który projektował nie tylko w Polsce, lecz także w Ghanie i Libii. Pierwsze trzy budynki przy ul. Czerwonej Armii — bo tak Święty Marcin został przemianowany w PRL — były gotowe w 1968 r., kolejne dwa — na początku lat 70. Wieżowce, nawiązujące do założeń architektury modernistycznej, powstały w konstrukcji żelbetowej, w poprzecznym układzie ścian uzupełnionych słupami. Ściany osłonowe wykonano w konstrukcji aluminiowo-drewnianej. Ich wnętrza można było dowolnie projektować.

W kolejnych dekadach punktowce, mocno zaniedbywane, stawały się coraz brzydsze. Gdy nadeszły czasy III RP, mieszkańcy Poznania mieli nadzieję, że budynki zostaną zburzone. Te jednak wbrew wszystkiemu nadal stoją, a nawet mają się coraz lepiej. Przynajmniej niektóre z nich. W ubiegłym roku pierwsza wieża od strony ul. Ratajczaka, uchodząca za najbardziej zniszczoną, przeszła kapitalny remont. Urządzono w niej trzygwiazdkowy Hotel Altus, w którym mieści się ponad 100 pokoi. Altus po łacinie znaczy wysoki, co się zgadza ze skalą punktowca. Inwestor dodaje jednak drugą definicję budynku: Altus oferuje gościnność na wysokim poziomie.

Współwłaścicielami wieżowca są Altus Hotel Mięczkowski wraz ze spółką Społem. Firma Dobry Hotel, której dziełem jest metamorfoza obiektu, dziś nim zarządza. Jak tłumaczą jej przedstawiciele, największe znaczenie dla inwestycji hotelowej ma położenie Alf — znajdują się zaledwie dwa kilometry od dworca Poznań Główny i kilometr od Starego Rynku. To niejedyny atut tej lokalizacji — w najbliższych latach ul. Święty Marcin ma zostać zrewitalizowana. Można założyć, że po odnowie przyciągnie więcej turystów i mieszkańców.

Na kanwie peerelu

Dla tej inwestycji inspiracją stał się komunistyczny reżim, co nikogo już nie dziwi — wszak moda na peerelowski vintage kwitnie. Lubujemy się w jego wzornictwie, od mebli po ubrania, a echa minionej epoki często pojawiają się w najnowszych książkach czy filmach z netfliksowską produkcją „1983” na czele. Nic dziwnego, że i architektura wkracza w klimaty PRL. Na przykład w Hotelu Altus położono lastryko na posadzce w lobby i na schodach prowadzących na pierwsze piętro, gdzie znajdują się restauracja i sale konferencyjne. Balustrada i tło dla recepcji zostały zrobione z dawno zapomnianej metaloplastyki w nowoczesnych, czerwonych barwach.

65937540-8c2f-11e9-bc42-526af7764f64
Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Budynek jest pod opieką konserwatora zabytków, musiał więc zostać zrewitalizowany z zachowaniem określonych elementów, w związku z czym projektant zdecydował się utrzymać hotel w stylu lat 70.

— zarówno fasadę, jak i wnętrza. Ten modernistyczny klimat zresztą znakomicie pasuje do charakteru budynku Alfy, a ponadto jest w dzisiejszych czasach bardzo modny i jak się okazuje — ponadczasowy — twierdzi Justyna Kycler, dyrektor Hotelu Altus.

Jej zdaniem, największym wyzwaniem było przystosowanie pomieszczeń w obiekcie do funkcji hotelowych, np. wielkość pokoi i ich wyposażenie były uwarunkowane dużą liczbą okien w budynku. Ponadto mieściły się tam wcześniej sklepy i biura, więc zamiana ich na pokoje wymagała pewnej wyobraźni. Przedstawiciele hotelu zapewniają, że dziś te pomieszczenia są ciekawą propozycją, zwłaszcza dla biznesu.

Bezpretensjonalny klimat

Inspiracje z czasów PRL czerpano konsekwentnie. W całym obiekcie widać dbałość o elementy z epoki. Paleta barw odwołuje się do trendów ówczesnego wzornictwa przemysłowego. Wzorem były kompozycje z oryginalnych, ręcznie robionych płytek ceramicznych, które dekorowały wejście do Domów Towarowych Alfa.

— Udało się zachować i odtworzyć dwa elementy pierwotnego wyposażenia wnętrz — zabytkową marmurową posadzkę na pierwszym piętrze, której piękno jest aktualnie wyeksponowane w lobby konferencyjnym hotelu, oraz dwa zabytkowe słupy — kolumny w barze i sali konferencyjnej. Odzyskaliśmy i odrestaurowaliśmy oryginalne płytki, którymi oba słupy zostały powtórnie ozdobione — zaznacza Justyna Kycler.

W podcieniu między budynkiem hotelu i sąsiednim wieżowcem zachował się ponadto zabytkowy fragment w postaci brązowych, stylizowanych płytek fasadowych.

— Zależało nam, by goście odkryli we wnętrzach Hotelu Altus bezpretensjonalny klimat do wypoczynku, spotkań i prowadzenia dyskusji. Stylistyka aranżacji, która jest silnie osadzona w założonej przez nas koncepcji i tematyce, dodatkowo zainspirowała nas do umieszczenia na ścianach pokoi hotelowych graficznie przetworzonych fotografii modernistycznych i socrealistycznych budynków Poznania — mówi Magdalena Adamus.

Hotel zajmuje całą wieżę budynku, natomiast w części niskiej znajdują się restauracja, sale konferencyjne, recepcja i bar. Jest też studio fitness, a przy obiekcie — niewielki parking. Na tym metamorfoza poznańskich Alf się nie kończy. Na nowe życie czekają cztery pozostałe punktowce, w których mieszczą się siedziby banków, urzędów (KRUS, policja) i różnego rodzaju pomieszczenia podnajmowane na lokale usługowe, handlowe i medyczne. Jak jednak zauważają przedstawiciele Hotelu Altus, struktura ich własności jest często niejednolita i bardziej skomplikowana, dlatego decyzje o rewitalizacji są znacznie trudniejsze.

Niemniej jednak w drugim wieżowcu Alf od strony ul. Gwarnej ma powstać akademik sygnowany marką Liv. Jej domy studenckie buduje spółka Gent Holding. Koncepcja zakłada, że najemcami pokoi są osoby w wieku od 18 do 35 lat, a więc nie tylko studenci, lecz także absolwenci zaczynający swoją przygodę na rynku pracy. Obiekt ma być również otwarty dla osób podróżujących służbowo i pracowników naukowych, a w wakacje będą mogli korzystać z niego turyści. Gent Holding przeznacza część lokali w każdym swoim akademiku do obsługi krótkoterminowego najmu w trakcie roku akademickiego. Według planów, dom studencki w Alfie powinien być gotowy jesienią 2020 r. Na pomysły (i kapitał) nadal czekają trzy pozostałe Alfy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy