CZĘŚĆ FIRM WYCOFUJE SIĘ Z KATOWICKIEJ SSE
Swoich zamierzeń nie zrealizowały m.in. Inpro, Roltra, Mężyk i synowie
Cztery firmy utraciły zezwolenia na prowadzenie działalności w KSSE, ponieważ nie zrealizowały w deklarowanym terminie inwestycji. Należące do nich działki przejmują inni inwestorzy.
Atutami Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej są nie tylko oferowane ulgi podatkowe, ale także bliskość rynku zbytu. Z tego powodu zainteresowanie inwestowaniem w KSSE jest duże. Firmy, po wygraniu przetargu na kupno działki, otrzymują odpowiednie zezwolenia na prowadzenie działalności.
— W każdym zezwoleniu jest określony termin, kiedy firma ma wystawić pierwszą fakturę na wyprodukowany towar w KSSE. Jeśli nie jest on dotrzymany, spółka traci pozwolenie — wyjaśnia Andrzej Pasek, wiceprezes Katowickiej SSE.
Zezwolenie na prowadzenie działalności w strefie wydaje jej zarząd. Jego utrata jest jednoznaczna z tym, że grunt trafi za pośrednictwem KSSE do innej firmy. Pieniądze ze sprzedaży otrzyma niedoszły inwestor.
Właściciel zmienia zdanie
— Może być wiele przyczyn utraty pozwolenia na prowadzenie działalności w KSSE. W sosnowiecko- -dąbrowskiej podstrefie dwie firmy nie wywiązały się ze swoich planów inwestycyjnych — mówi Mirosław Bubel, wiceprezes podstrefy sosnowiecko-dąbrowskiej.
Spółka Roltra z Sosnowca zamierzała wybudować fabrykę akcesoriów motoryzacyjnych. Kupiła 4-ha działkę w Milowicach. Jednak po przejęciu firmy przez inwestora kanadyjskiego plany uległy zmianie. Uznał on, że nie opłaca mu się budowa zakładu na Śląsku. Zezwolenie wygasło 1 stycznia 2000 r. Obecnie zarząd podstrefy prowadzi rozmowy na temat ponownej sprzedaży tego gruntu. Przetarg zostanie ogłoszony jeszcze w tym roku.
Firma Inpro, która zamierzała produkować konstrukcje stalowe, we wrześniu 2000 r. utraciła pozwolenie na prowadzenie działalności w sosnowiecko-dąbrowskiej podstrefie. Była to jedna z pierwszych spółek, które wygrały przetarg na przejęcie 9 ha gruntów. Inpro miała kłopoty, ponieważ główny niemiecki udziałowiec spółki wycofał się z planów realizacji inwestycji.
— Prowadzimy rozmowy na temat sprzedaży 6 ha gruntów należących do Inpro, pozostałe 3 ha spółka zamierza zatrzymać i prowadzić inwestycje, ale w mniejszym zakresie. Inpro musi jednak ponownie uzyskać zezwolenie na prowadzenie działalności w KSSE — wyjaśnia Mirosław Bubel.
Jeśli nie otrzyma go do końca roku, to w 2001 r. , zgodnie ze znowelizowanymi przepisami dotyczącymi SSE, nie będzie mogła się ubiegać o kolejne zezwolenie.
Nowe zezwolenia
W podstrefie jastrzębsko-żorskiej kłopoty z realizacją inwestycji miały dwie firmy. Spółka branży spożywczej Mężyk i synowie utraciła 31 stycznia 1999 r. pozwolenie na prowadzenie działalności na 3-ha gruncie.
— Spółka Mężyk nie wystąpiła już o nowe pozwolenie. Sprzedaliśmy 1 ha firmie Instantina, pozostałe 2 ha czekają na inwestorów — mówi Ilona Głowacz, specjalista ds. inwestycji w jastrzębsko-żorskiej podstrefie.
Natomiast firma Euro Pet Foot, która zamierza w podstrefie jastrzębsko-żorskiej produkować paszę dla zwierząt, uzyskała nowe zezwolenie, ponieważ poprzednie wygasło 31 stycznia 2000 r.
— Euro Pet Food na inwestycję ma teraz czas do 31 stycznia 2002 roku — dodaje Ilona Głowacz.
W podstrefie tyskiej z inwestowania wycofało się Regionalne Centrum Szkoleniowe Gospodarki Wodno-Ściekowej. W lipcu 1999 r. firma utraciła pozwolenie na prowadzenie działalności. Przyczyną był brak środków na realizację projektu.
Tylko w gliwickiej podstrefie dotychczas nie zanotowano przypadku utraty zezwolenia na prowadzenie działalności w KSSE. Jednak z zamiaru budowania fabryki zrezygnowała spółka Aquarius z Chorzowa. Termin rozpoczęcia ich działalności mija dopiero 30 marca 2002 r. Firma zamierza jednak sprzedać teren.