Część środków może być nie wykorzystana
W 2001 roku budżet musi być wyższy
Mimo że tegoroczny budżet Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych przewiduje więcej środków na remonty dróg, może ich nie starczyć na zrealizowanie wszystkich planów. Na domiar złego, problemy prawne sprawiają, że prawdopodobnie nie wszystkie pieniądze zostaną wykorzystane.
W planie budżetu Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych na 2000 rok uwzględniono wykorzystanie 1,538 mld zł pochodzących z budżetu państwa oraz 1,785 mld zł ze środków zagranicznych, pozabudżetowych i innych. W praktyce jednak firmy mogą liczyć na mniejszy portfel zamówień. Realizacja planu, w zakresie wydatkowania pieniędzy pochodzących z zagranicy, zależy od możliwości terminowego rozpoczęcia zadań z programów pożyczkowych Banku Światowego, Europejskiego Banku Inwestycyjnego i ISPA.
Może zabraknąć
— Trudności związane np. z uzyskaniem pozwolenia na budowę, mogą spowodować niewykorzystanie planowanych środków zagranicznych — zauważa Aleksander Bacciarelli, zastępca generalnego dyrektora dróg publicznych.
W tegorocznym budżecie przewidziano zwiększone środki na remonty i wzmocnienia sieci dróg i mostów.
— Jednak zaangażowanie znacznych środków budżetowych w programy z udziałem pożyczek z międzynarodowych instytucji finansowych sprawia, że na inne, mniejsze prace modernizacyjne pozostaje niewiele pieniędzy — tłumaczy Aleksander Bacciarelli.
Zaznacza przy tym, że przyjęte do planu na 2000 rok zadania i ich kontynuacja spowodują zwiększenie zapotrzebowania na środki budżetowe w latach następnych, nie biorąc pod uwagę nowych zadań przygotowywanych do rozpoczęcia w 2001 roku.
Dziury w środku
Największe zaległości w utrzymaniu dróg występują w regionach o wysokim rozwoju gospodarczym.
— W Polsce centralnej jest to z pewnością Mazowsze i Wielkopolska. Tuż za nimi plasuje się Dolny Śląsk — wyjaśnia Aleksander Bacciarelli.
Prace na trasach w niektórych kierunkach traktowane są priorytetowo (np. budowa autostrady A4 Wrocław — Gliwice i Gliwice — Katowice czy modernizacje dróg: Warszawa — Białystok — Wilno, Lublin — Lwów, Warszawa — Szczecin).
Marcin Bołtryk