Czescy dilerzy idą w Polskę

Handlujące samochodami używanymi AAA Auto z portfela funduszu Abris otworzy oddziały w kolejnych miastach.

Ford, opel albo volkswagen, najlepiej z nadwoziem typu hatchback, z silnikiem benzynowym i w kolorze srebrnym — takie są według wywodzącego się z Czech AAA Auto najchętniej kupowane przez Polaków samochody używane. Spółka wystartowała w Polsce (już po raz drugi, po nieudanym debiucie dekadę temu) wiosną 2015 r. Zaczynała od punktu sprzedaży w Piasecznie, teraz handluje także w Katowicach i Wrocławiu. Do końca ubiegłego roku sprzedała Polakom 5,4 tys. samochodów, w pierwszym kwartale tego roku już 1,4 tys.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

— Do końca tego roku zamierzamy otworzyć jeszcze trzy-cztery placówki w Polsce. O lokalizacje nie jest łatwo — potrzebujemy dużego terenu, na którym można eksponować co najmniej 200, a najlepiej ponad 500 samochodów. W kolejnych latach tempo ekspansji w Polsce powinno być podobne — optymalnie możemy otwierać do czterech placówek rocznie — mówi Karolina Topolova, dyrektor generalna grupy AAA Auto.

W tym roku grupa zamierza otworzyć oddziały w Łodzi, Poznaniu, Krakowie i północnej części Warszawy. Polska na razie nie odgrywa dużej roli w grupie — odpowiada za mniej niż 10 proc. sprzedaży, wartej ponad 1,8 mld zł. To tu jednak mają się koncentrować inwestycje.

— Chcemy w tym roku sprzedać w Polsce ponad 7 tys. samochodów wobec prawie 80 tys. w całej grupie — mówi Karolina Topolova.

Spółka od końcówki 2014 r. jest w portfelu funduszu Abris, wcześniej aktywnego w branży samochodowej za sprawą inwestycji w leasingowe Prime Car Management, które obecnie jest notowane na GPW. Za 80 proc. akcji AAA Auto fundusz dał wtedy około 220 mln EUR i dawał sobie trzy-cztery lata na wyjście z inwestycji.

— Nie myślimy jeszcze o sprzedaży spółki, na razie priorytetem jest rozwój, głównie na rynku polskim, gdzie w tym roku powinna osiągnąć rentowność. AAA Auto nie wymaga od nas dodatkowych inwestycji, może samodzielnie finansować ekspansję, korzystając z kredytów bankowych. Biorąc pod uwagę horyzont inwestycyjny, nad wyjściem możemy zastanowić się w 2018-19 r. — mówi Wojciech Łukawski, partner w Abrisie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Czescy dilerzy idą w Polskę