Czeskie nadzieje Orlenu

Unipetrol ogłosił plan inwestycji, a czeskie władze kończą prace nad przepisami o szarej strefie. Odwilż?

Od miesięcy sytuacja wokół Unipetrolu, czeskiej spółki z grupy PKN Orlen, jest napięta. Czeski minister przemysłu dość otwarcie deklarował, że bez polskiego koncernu Czechom byłoby lepiej. Piętnował m.in. brak inwestycji. Polski gigant skarżył się natomiast na warunki prowadzenia biznesu nad Wełtawą. Ale pojawił się symptom odwilży. Unipetrol ogłosił plan inwestycyjny na ponad 3 mld zł. Czeski rząd zaś finiszuje z przepisami, które mają zlikwidować szarą strefę w paliwach, a to główny czynnik wskazywany przez Unipetrol jako hamulec dla inwestycji. Władze spółki wprost o przełomie nie mówią.

— W tej chwili czeskie władze są raczej skoncentrowane na skutkach powodzi, która nawiedziła Czechy. Zresztą, sam Unipetrol też odczuł powódź — zalało nam kilka stacji benzynowych, część kontrahentów wstrzymała działalność. Ucierpiały także zakłady chemiczne Spolana — mówi Marek Świtajewski, dyrektor generalny Unipetrolu. Ogłoszony wczoraj plan na lata 2013-17 zakłada, że Unipetrol wyda na inwestycje 19 mld CZK (ok. 3,2 mld zł). To oznacza wzrost średniorocznych nakładów z 2,6 mld CZK (lata 2008-12) do 3,8 mld CZK (lata 2013-17). Pieniądze pójdą przede wszystkim na projekty petrochemiczne i energetyczne. Chodzi o jednostki produkcyjne, modernizację elektrowni T700, a także instalację turbiny gazowej. W detalu natomiast Unipetrol postawi m.in. na rozwój sieci stacji.

W efekcie zysk EBITDA powinien wzrosnąć z 3,6 mld CZK w 2012 r. do 5 mld CZK w latach 2013-17 (ponad 800 mln zł).

W segmencie rafineryjnym wielkich inwestycji nie będzie. „Strategia skupia się na zwiększeniu efektywności i osiągnięciulepszych wyników operacyjnych” — głosi dokument. To na tym segmencie koncentrowały się zresztą napięcia między Unipetrolem a czeskimi władzami. Władze nie kryły chęci stworzenia narodowego czempiona, złożonego z państwowych spółek Mero i Cepro (zajmujących się dystrybucją, przesyłem, a także handlem hurtowym) oraz Ceskiej Rafinerskiej, która należy do… m.in. Unipetrolu (pozostali udziałowcy to włoski Eni i Shell). Napięcie nie minęło, rozmowy pomiędzy Ceska Rafinerska a Mero dotyczące stawek za przesył, trwają. W Unipetrolu uważają je za rażąco wysokie.

— Spodziewam się, że decyzje zapadną pod koniec czerwca. Konsensus muszą przy tym osiągnąć wszyscy trzej akcjonariusze rafinerii, czyli Unipetrol, Shell i ENI. Oczekujemy obniżki taryf, podobnie jak udałosię nam to osiągnąć ze słowackim Transpetrolem dwa tygodnie temu — podkreśla Marek Świtajewski. Unipetrol sporo sobie obiecuje po nowych przepisach ograniczających szarą strefę.

— Dzięki nim skala szarej strefy powinna zmniejszyć się o połowę. Dziś przynosi nam kilkaset milionów koron strat rocznie. Efekt finansowy tych zmian powinien być widoczny w wynikach w 2014 r. — twierdzi Marek Świtajewski. Rynek oczekuje, że nowe przepisy wejdą w życie jesienią. Ich filarami są regulacje wprowadzające licencję na obrót paliwami, konieczność wykazania się przez przedsiębiorcę znajomością rynku paliw, a także wprowadzające obowiązek wniesienia 20 mln koron kaucji (lub gwarancji bankowej) po to, by móc rozpocząć działalność w tym segmencie.

OKIEM ANALITYKA

W rafineriach nadal ciężko

TOMASZ KASOWICZ

analityk DM BZ WBK

Ze strategii jasno wynika, że w sektorze rafineryjnym w Czechach sytuacja jest nadal ciężka. Stąd defensywny plan działań w tym segmencie, a główny ciężar położony jest na segment petrochemiczny, przede wszystkim na efektywność kosztową. Z punktu widzenia inwestora, kluczowe znaczenie dla Unipetrolu mają jednak dwa czynniki, o charakterze raczej zewnętrznym. Po pierwsze, renegocjacjawarunków umowy z Mero, państwowym operatorem sieci przesyłowej. Obecny kontrakt wygasa w czerwcu, a skoro wciąż nie podpisano nowego, to znaczy, że strony nie osiągnęły jeszcze konsensu. Po drugie, szara strefa paliwowa, przez którą firmy paliwowe tracą i w handlu hurtowym, i w detalu. Choć w tej kwestii rząd czeski poczynił już pewne kroki i nowe regulacje na rynku paliwowym czekają na ostateczne zatwierdzenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane