Człowiek rynku objął stery finansów

Łukasz Świerżewski, Marta Filipiak, Kamil Zatoński
16-07-2004, 00:00

Dobry fachowiec, ale bez solidnego zaplecza — tak analitycy komentują zmianę na stanowisku ministra finansów.

Zaskoczenie było pełne. Mimochodem, odpowiadając na pytanie dziennikarza, premier Marek Belka zapowiedział, że nowym ministrem finansów będzie od 21 lipca Mirosław Gronicki, dotychczasowy główny ekonomista Banku Millennium.

— Andrzej Raczko obejmie ważną funkcję w Międzynarodowym Funduszu Walutowym — powiedział premier.

Stało się to tuż po oficjalnym powołaniu Marka Balickiego na stanowisko ministra zdrowia. Senator SdPl zastąpił Mariana Czakańskiego.

Duża niepewność

Powody zmiany nie są jednak do końca jasne. Zabrakło jakichkolwiek bliższych oficjalnych wyjaśnień. Niepewność co do polityki Ministerstwa Finansów pod nowym kierownictwem spowodowała osłabienie kursu złotego. W ciągu dwóch godzin od chwili wypowiedzi premiera euro zdrożało o niecałe 2 gr.

Od razu pojawiły się też spekulacje, dotyczące dalszych losów wicepremiera Jerzego Hausnera i perspektyw jego współpracy z Mirosławem Gronickim. Wszyscy pamiętają bowiem konflikty między Jerzym Hausnerem a Grzegorzem Kołodką, gdy ministrowie gospodarki i finansów spierali się, kto ma wytyczać szlak gospodarczy.

— Będę rozmawiał z wicepremierem Jerzym Hausnerem na temat polityki gospodarczej — powiedział Mirosław Gronicki.

Jerzy Hausner jest przekonany, że współpraca z nowym ministrem finansów będzie układała się bardzo dobrze.

— Dobrze znam pana Gronickiego. Jest osobą, o której zdanie często pytam — mówi wicepremier.

Dziś w Sejmie ma odbyć się głosowanie ustawy waloryzacyjnej. Porażka rządu jest prawdopodobna. To może zmusić wicepremiera do odejścia. Większość obserwatorów jednak uspokaja.

Nie będzie źle

— Mirosław Gronicki to dobra kandydatura, jakby skrojona pod rynek. Poglądy na deficyt ma rozsądne. Nie sądzę, by miał problemy z dogadaniem się z wicepremierem Hausnerem. Pytanie, czy pozwolą mu działać — twierdzi Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.

— Nie mam merytorycznych zastrzeżeń do osoby nowego ministra. Ta zmiana nie będzie jednak oznaczała zmian jakościowych, gdyby minister chciał bowiem zaproponować nowe reformy, to będzie pozbawiony zaplecza politycznego — twierdzi Jacek Wiśniewski, analityk Pekao SA.

Ostatnio Mirosł aw Gronicki krytykował na łamach „PB” nowe podatkowe pomysły SLD, mogące zwiększyć deficyt budżetowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski, Marta Filipiak, Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Człowiek rynku objął stery finansów