Polityka zrównoważonego rozwoju Schattdecor jest realizowana od czasów, gdy firma nie była jeszcze znana na rynku, czyli od jej utworzenia w 1985 r. przez jej właściciela, Waltera Schatta.
– Od początku dążyliśmy do tego, by nasza firma była ekologiczna i mogła być satysfakcjonującym miejscem pracy dla ludzi. Wtedy nie mówiło się jeszcze o polityce zrównoważonego rozwoju, ale jej początki były już obecne – mówi Paweł Fiebig, członek zarządu Schattdecor.
Ekologia tworzy firmę
Schattdecor produkuje papier dekoracyjny, który później znajdujemy na meblach i płytach drewnopochodnych. Tworzy też powierzchnie impregnowane, folie finish i folie termoplastyczne. W tym procesie mogą występować obszary ryzyka, ponieważ nie wszystkie elementy u innych producentów i dostawców muszą być ekologiczne.
– Większość ludzi postrzega papier jako produkt pochodzący z wycinki lasów. Tymczasem celuloza używana do produkcji naszego papieru pochodzi z plantacji eukaliptusowych, które są szybko odnawialnym źródłem surowca. Dzięki temu wpisujemy się w podejście ekologiczne. Farby również są bardzo ekologiczne. Nie używamy rozpuszczalników alkoholowych. Stosujemy farby organiczne na bazie wody – dodaje Paweł Fiebig.
Przełomowym krokiem w Schattdecor było pełne przejście na lakiery ESH, wolne od formaldehydu.
– W ramach równoważenia łańcucha dostaw działamy po naszej stronie i z naszymi dostawcami. Przy ich wyborze coraz ważniejsze stają się dla nas cele środowiskowe. Pytamy ich więc o ślad węglowy, o źródła energii, o to czy stawiają sobie cele klimatyczne i je realizują. Dla Schattdecor zrównoważony rozwój to nie tylko wymagania wobec klientów. To część naszej filozofii – mówi Olga Szejwian, dyrektor zakupu i logistyki w Schattdecor.
Kolejnym aspektem, wyróżniającym firmę, jest podejście do energii.
– Energia jest bardzo istotnym czynnikiem wpływającym na cenę, dlatego stale szukamy bardziej efektywnych rozwiązań. W 2015 r. w centrali w Niemczech powstał kilkuosobowy zespół Energy Efficiency, który szukał rozwiązań dla wszystkich spółek grupy, aby optymalizować zużycie energii i gazu. W kolejnych latach powstał jeden silny zespół dla całej grupy i od tego czasu co roku wdrażamy kolejne rozwiązania technologiczne. Zaczęliśmy od wymiany oświetlenia jarzeniowego na inteligentne oświetlenie LED z czujnikami zmierzchowymi. Później pojawiły się bardziej zaawansowane modernizacje technologiczne, w tym odzysk ciepła resztkowego i chłodu. W ciągu dziesięciu lat zwiększyliśmy efektywność energetyczną o 37 proc., przy celu wynoszącym 30 proc. Realizujemy kolejne projekty – dodaje Paweł Fiebig.
Czysta energia, pewna cena
- Polityka zrównoważonego rozwoju, którą realizujemy od początku istnienia firmy, skłaniała nas do poszukiwania alternatywnych, odnawialnych źródeł energii. Założyliśmy, że od 2025 r. co najmniej 50 proc. energii elektrycznej zużywanej przez Schattdecor w Polsce będzie pochodziło z OZE. Już w 2022 r. zaczęliśmy szukać sposobu realizacji tego celu. Pracownicy pojechali na konferencję i wrócili z wiedzą o formule CPPA. Wtedy zaczęliśmy poważnie ją analizować i uznaliśmy, że potrzeba zmian – mówi Paweł Fiebig.
Rozwiązaniem okazały się kontrakty PPA i współpraca z Polenergią. Okazało się, że obawy przed wiązaniem się długoterminowym kontraktem były mocno na wyrost.
– Największe obawy wynikały z długości kontraktu. PPA to umowy wieloletnie, podczas gdy polski rynek energetyczny był przyzwyczajony do umów jedno- lub dwuletnich. Umowy PPA zapewniają jednak optymalizację kosztową i długą bazę stałych kosztów energii dla przedsiębiorstw. Wspólnie przeszliśmy przez proces poznania wszystkich elementów kontraktu, jego modelowania i znaleźliśmy kompromis, który dawał firmie Schattdecor komfort planowania biznesu, a nam stabilną, długoterminową współpracę. Przeciętny okres takiego kontraktu, zależnie od struktury, to około dziesięciu lat. Owszem, zdarzają się dłuższe, ale mówię o średnim – dodaje Ireneusz Sawicki, wiceprezes Polenergia Obrót.
Paweł Fiebig podkreśla, że ten dziesięcioletni okres początkowo był dla firmy czymś nowym.
- Nigdy wcześniej nie podpisywaliśmy tak długich umów. Potrzebna była zgoda właściciela z Niemiec i przejście całej procedury zgodnie ze statutem spółki. Najpierw Polenergia przekonała nas, że to właściwy kierunek i korzystny kontrakt, a później my przekonaliśmy firmę-matkę do wejścia w taki sposób kupowania energii ze źródeł odnawialnych - opowiada.
Największą korzyścią z tej współpracy jest stabilna cena, którą można zabudżetować z dokładnością do kilku groszy. Projekcje przedstawione przez Polenergię podczas negocjacji, służące wyliczeniu ceny końcowej, potwierdziły się w ciągu ostatnich trzech lat. Trafne budżetowanie jest więc bardzo dużym atutem. Jednocześnie Schattdecor realizuje założenia zrównoważonego rozwoju. Korzysta w 100 proc. z zielonej energii. I nie jest to żaden greenwashing, lecz energia z miksu wiatrowo-fotowoltaicznego.
– Długoterminowe kontrakty na energię wytwarzaną w polskich źródłach odnawialnych pomagają także unikać „czarnych łabędzi”. W warunkach destabilizacji światowych rynków surowców ceny ropy, gazu i energii mocno się wahają. Kontrakty na lokalną energię odnawialną ograniczają tę nieprzewidywalność dzięki stabilnej, optymalnej bazie kosztowej – dodaje Ireneusz Sawicki.
Roczne zużycie obu polskich zakładów wynosi obecnie ponad 11 tysięcy megawatogodzin i jest rozłożone mniej więcej po połowie. Całość kupowanej energii jest certyfikowana. Kontrakt składa dostawy z produkcji wiatrowej i częściowo fotowoltaicznej, aby w maksymalnym stopniu pokryć zapotrzebowanie energetyczne Schattdecor. Współpraca z Polenergią ogranicza emisyjność całego łańcucha: od produkcji folii i laminatów w fabryce, przez producentów mebli, aż po produkty dostępne w dużych sieciach handlowych.
Trzeba lubić ludzi
To hasło Waltera Schatta, które weszło do DNA firmy. Przejawia się nie tylko w standardowych programach antymobbingowych i antydyskryminacyjnych, lecz przede wszystkim w tworzeniu możliwości rozwoju. Chodzi o to, by osoby pracujące w Schattdecor od wielu lat mogły budować swoją karierę wraz z rozwojem firmy.
– Jesteśmy firmą międzynarodową, dlatego oferujemy także możliwość szkoleń i pracy w zagranicznych spółkach Schattdecor. Mamy liczne benefity i programy rozwojowe. Przykładem jest „Świat Idei”, program racjonalizatorski, w którym pracownicy zgłaszają pomysły usprawniające produkcję lub pracę biura. Te pomysły są wdrażane i premiowane. Zapewniamy też opiekę zdrowotną i ubezpieczenia, czyli rozwiązania, które zwiększają poczucie bezpieczeństwa pracowników – mówi Danuta Pawlik, kierownik ds. komunikacji i administracji w przedsiębiorstwie.
Ekologia stanowi bardzo ważną część szkoleń pracowników w Schattdecor. Kolejny aspekt to segregacja odpadów i materiałów wykorzystywanych w produkcji.
– Od 2020 r. działa też oddolna inicjatywa pracownicza EcoTeam w obu polskich zakładach - w Tarnowie Podgórnym i Głuchołazach. Zespół działa również na rzecz gmin: sadzimy las, opiekujemy się naszą działką, organizujemy akcje sprzątania z okazji Dnia Ziemi, angażujemy pracowników i ich rodziny, edukujemy w zakresie gospodarowania wodą i energią oraz budujemy domki dla owadów i ptaków – mówi Danuta Pawlik. I dodaje, że firma utrzymuje bardzo dobry kontakt z gminami Tarnowo Podgórne i Głuchołazy.
W Zespole Szkół Technicznych w Tarnowie Podgórnym działa klasa pod patronatem Schattdecor – uczniowie poznają firmę od środka, uczestniczą we wspólnych projektach i część z nich zostaje później pracownikami technicznymi i produkcyjnymi. Firma współpracuje też z Uniwersytetem Artystycznym w Poznaniu. Edukacja i biznes w najlepszym wydaniu. Krótka droga od szkoły do fabryki jest dziś receptą na sukces na rynku pracy.
Polenergia – największa polska prywatna grupa energetyczna, składa się z pionowo zintegrowanych spółek działających w obszarze wytwarzania energii z odnawialnych i niskoemisyjnych źródeł oraz dystrybucji i obrotu energią. Polenergia to pierwsze polskie przedsiębiorstwo, które podporządkowało wizję rozwoju budowie zeroemisyjnej gospodarki. Grupa angażuje się w rozwój morskich i lądowych farm wiatrowych oraz farm fotowoltaicznych. Strategicznym projektem realizowanym Grupy jest budowa trzech farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim o łącznej mocy do 3000 MW we współpracy z Equinor.
