Apetyt na Naftobazy mają wyłącznie firmy z Europy. W środę do Nafty Polskiej deklaracje o gotowości do podjęcia rokowań nadesłały niemieckie firmy Oiltanking, IVG i Unitank oraz holenderski Vopak. Nie zgłosili się inwestorzy z Ameryki.
W środę minął termin składania deklaracji o gotowości podjęcia rokowań w sprawie kupna od 51 do 65 proc. udziałów w Naftobazach, spółce zajmującej się magazynowaniem paliw.
— Do Nafty Polskiej (NP) napłynęły oferty od czterech firm, które — zgodnie z rządowym programem prywatyzacji polskiego sektora naftowego — specjalizują się w magazynowaniu paliw płynnych. Są to niemieckie Oiltanking, Unitank i IVG oraz holenderski Vopak. Liczymy jednak, że w najbliższych dniach może trafić do nas spóźniona deklaracja, na przykład od amerykańskiego koncernu Kaneb Pipeline. Jesteśmy dopiero na etapie przyjmowania deklaracji, a nie ofert, więc dopuszczamy możliwość uwzględnienia ich nawet po ustalonym terminie — mówi wysoki rangą przedstawiciel NP.
Zaproszenie do rokowań Nafta Polska wysłała do kilkudziesięciu wyspecjalizowanych inwestorów z branży magazynowania paliw. Ich odzew jest zatem niewielki. Termin składania wstępnych ofert upływa 3 grudnia. We wtorek na posiedzeniu sejmowej Komisji Skarbu Wiesław Kaczmarek, minister skarbu, podkreślał, że w prywatyzacji Naftobaz nie powinny uczestniczyć operatorzy rynku w Polsce, czyli Rafineria Gdańska i PKN Orlen.
Naftobazy zajmują się magazynowaniem, składowaniem i przechowywaniem ropy naftowej, jej produktów pochodnych, paliw płynnych, gazowych i petrochemicznych, ich przeładunkiem morskim i lądowym. Prowadzą także usługi w zakresie uszlachetniania paliw. Spółka posiada ponad 50 proc. krajowej pojemności magazynowej na paliwa ciekłe.