Czy przyjęliby ofertę pracy przy kampanii politycznej?

MM
opublikowano: 08-10-2007, 00:00

Marek Żołędziowski

CEO Saatchi & Saatchi Poland

Z założenia staramy się być apolityczni. Nie pracowałbym nawet dla partii, którą popieram, bo nie mógłbym podjąć takiej decyzji w imieniu moich pracowników. Saatchi & Saatchi w Wielkiej Brytanii pracowała dla konserwatystów, a teraz pomaga labourzystom. Tam to możliwe, bo rynek jest bardziej dojrzały, a kampanie polityczne postrzegane są stricte marketingowo. Polacy zbyt się nimi emocjonują. Nie mają dystansu do agencji reklamowych i doradców. Podjęcie się, nawet w dobrej wierze, pracy z partią polityczną powoduje zaszufladkowanie agencji i wpływa długofalowo na jej wizerunek. Można więc sobie zaszkodzić. To nienormalne, ale w Polsce jest wiele rzeczy nienormalnych.

Piotr Batogowski

dyrektor zarządzający agencji reklamowej Scholz & Friends

Podjąłbym takie wyzwanie, jeśli miałbym do czynienia z profesjonalistami, bez względu na ich poglądy polityczne, ale to w Polsce nie będzie możliwe przez najbliższe kilka, kilkanaście lat. W stosunku do poziomu profesjonalizmu, jaki obserwowałem niedawno na Ukrainie, nasze kampanie wyborcze pozostają daleko w tyle. Tam kolory, hasła, formaty — wszystko było jasne i spójne. U nas mamy tylko wymianę kuksańców i pojedynek spin doktorów, a nie poważną konfrontację poglądów i chęć pozyskania elektoratu. Starcie PO i PiS przypomina zmagania tea- mów kreatywnych na teasery: tylko oni sami orientują się, o co w tym chodzi. Kampanie partyjne stały się hermetyczne i nie zajmują się wyborcami. Nikt, oprócz samych autorów, nie wie nawet, jakie są hasła wyborcze poszczególnych formacji.

Piotr Badowski

managing director Euro RSCG Warsaw

Na świecie agencje chętnie pracują przy kampaniach politycznych. Jaques Seguela, jeden z założycieli koncernu Havas, do którego należy Euro RSCG Worldwide, uznawany jest nawet za eksperta w kwestiach marketingu politycznego. Ale we Francji jest inna kultura polityczna. Projekty z tego obszaru traktuje się jak te dla klientów komercyjnych. W Polsce żadna spółka grupy Euro RSCG nie angażuje się w działania przy politycznych przedsięwzięciach. Mogłoby to być ciekawe wyzwanie intelektualne, ale odmówilibyśmy. W polskiej polityce panuje odpychający klimat. Jest ona bardzo emocjonalna: „kto nie z nami — ten przeciwko nam”. Obsługując partię polityczną, otrzymuje się etykietkę i jest się na cenzurowanym u pozostałych.

Danuta Raczkiewicz-Chenczke

dyrektor zarządzająca Raczkiewicz-Chenczke Consultants

Chętnie doradzałabym formacji politycznej, ale nieoficjalnie, pro publico bono i tylko wtedy, gdybym podzielała jej poglądy. Polityka nie jest zwykłym marketingiem, tylko kwestią wartości i odpowiedzialności społecznej. W kampaniach politycznych nie oferuje się na nośnikach reklamowych produktu, ale wizję rządzenia krajem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MM

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu