Złoty przeszedł zatem do konsolidacji – widać to też po EUR/PLN, który kręci się wokół 4,46 zł. Na jak długo? Oczekiwania na nowy rząd i związana z tym decyzja o odblokowaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy to kwestia kilku tygodni, a jeśli chodzi o rzeczywiste transfery - nawet miesięcy. Dlainwestorów taki okres to wieczność.
Tymczasem nad rynkami wschodzącymi wisi ryzyko związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie, wysoką rentownością amerykańskich obligacji, a także możliwym spowolnieniem w globalnej gospodarce w 2024 r. W takiej konfiguracji zloty nie ma zbytnio pola do dalszego umocnienia. Inwestorzy czekają jednak na pretekst, jakim może być mocniejszy ruch w dół na EUR/USD – w ostatnich dniach ta para realizowała korekcyjne odbicie. Tymczasem dolar na świecie może znów zyskać, jeżeli zacznie eskalować ryzyko geopolityczne.
