Czynsze za mieszkania wzrosły o jedną czwartą
Poprawiła się sytuacja w budownictwie mieszkaniowym. Z kredytami mimo wzrostu oprocentowania również nie było źle. Najgorzej wypadły stawki za czynsze, które zwiększyły się o około 21 proc. Tak w skrócie wyglądają wyniki ostatniego monitoringu mieszkaniowego.
Monitoring mieszkaniowy od roku 1991 przeprowadza Instytut Gospodarki Mieszkaniowej (IGM) na terenie 23 miast Polski, a finansuje Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast. Jak informuje Jan Korniłowicz, kierownik monitoringu w IGM, dzięki niemu uzyskuje się kompletną wiedzę o aktualnym stanie rynku nieruchomości, między innymi o wielkości budownictwa, jego finansowaniu, cenach za mieszkania.
Więcej niż w USA
W monitoringu za pierwsze półrocze 2000 wykazano na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, że udział własności prywatnej mieszkań w Polsce jest wysoki, a w niektórych przypadkach większy nawet niż w Europie Zachodniej czy USA.
— W skali kraju, na 11,7 mln mieszkań 72 proc. stanowią mieszkania mające indywidualnego prywatnego właściciela. Dla porównania udział ten w USA wynosi 66 proc., we Francji — 53 proc., a w Niemczech — 38 proc. Więcej jest tylko na Węgrzech (89 proc.) i w Norwegii (78 proc.) Natomiast w miastach, gdzie liczba mieszkań wynosi 7,7 mln — 62 proc. z nich jest prywatną własnością — podaje Jan Korniłowicz.
W Polsce co roku zwiększa się liczba mieszkań. Jak podaje GUS, w pierwszej połowie 2000 r. wybudowanych zostało 34,4 tys. mieszkań. Jest to o 7 tys. więcej niż w analogicznym okresie roku 1999.
— Niewątpliwie poprawiła się sytuacja na rynku budownictwa mieszkaniowego, szczególnie w przypadku TBS-sów oraz prywatnych deweloperów. Nadal jednak mieszkań jest jeszcze wciąż za mało w stosunku do potrzeb — twierdzi Jan Korniłowicz.
Najgorzej wygląda rynek mieszkań na wynajem. Jedynie 7 proc. wszystkich mieszkań oddanych do ekspoloatacji w I połowie 2000 r. stanowiły lokale na wynajem.
Zwiększyła się też średnia powierzchnia budowanych lokali. W przypadku domu jednorodzinnego wyniosła ona około 133 mkw, a mieszkania — 64 mkw. Przy czym w miastach (52 proc.) przeważają mieszkania 2-pokojowe o wielkości do 52 mkw.
Nie tylko Warszawa
Według wyników monitoringu, średnie ceny mieszkań za mkw. na rynku pierwotnym wahały się od 1,2 tys. do 2 tys. zł. Wyjątkiem są jedynie Poznań i Warszawa, tu ceny przekroczyły 3 tys. zł za mkw. Na rynku wtórnym sytuacja wygląda podobnie. Mieszkanie można już kupić za 1-2 tys. zł za mkw. Drożej jest tylko w Warszawie i Poznaniu, gdzie ceny wahają się od 1,9 do 4,3 tys. zł oraz w Krakowie, gdzie średnia cena mkw. wyniosła 2,5 tys. zł.
— Wysokość czynszów wzrosła o blisko 21 proc. w porównaniu z tymi z analogicznego okresu roku 1999. Oprócz tego gminy przeznaczają z budżetów coraz mniej środków na mieszkalnictwo — podkreśla Jan Korniłowicz.
Zaskakujący może być fakt, że najwyższych stawek czynszów za mieszkania nie odnotowano w stolicy. W chwili obecnej najwięcej płacą mieszkańcy Poznania (3,71 zł za mkw.), Krakowa (3,22 zł za mkw.) i Lęborka (3,23 zł za mkw.).
Bez zmian
W tym roku budownictwo mieszkaniowe jest finansowane głównie ze środków własnych. Mimo nasilenia się budownictwa, wysokość kredytów pozostała taka sama jak w roku ubiegłym. Być może jest to związane z pogorszeniem się warunków kredytowych, w szczególności wzrostu stóp procentowych o 3,5 punktu procentowego.
Jak dodaje Jan Korniłowicz, kredyty zaciągane były średnio w wysokości równej 20-25 proc. nakładów potrzebnych na inwestycje.