Czysty biznes, czysty zysk

Magdalena Krukowska
07-12-2005, 00:00

Małe i średnie firmy wdrażają proekologiczne rozwiązania nie tylko z miłości do przyrody. Dzięki nim mogą sporo oszczędzić.

Co łączy Cukiernię Beskidzką, Madrohut z Krakowa i elektrociepłownię we Władysławowie? To, że zainwestowały w technologie pozwalające im obniżyć koszty. A przy okazji są przyjazne dla środowiska.

Surowce za darmo

Zakład Odzysku Surowców Madrohut wytwarza kruszywa dla budownictwa z odpadów zgromadzonych na tzw. starej hałdzie Mittal Steel Poland (dawnej Huty Sendzimira). Dotąd firma przerobiła ponad osiem milionów ton żużlu hutniczego, a jednocześnie odzyskała i zrekultywowała kilkanaście hektarów terenu.

— Produkowanie sztucznych kruszyw z odpadów opłaca się bardziej niż ingerująca w środowisko eksploatacja kruszyw naturalnych. To zresztą nie jedyna korzyść z naszej współpracy z hutą. Zagospodarowaliśmy też wytwarzane przez nią odpady żelazonośne, które są składnikiem kompozytu stosowanego do produkcji cementu — opowiada Marek Szymacha, wiceprezes Madrohutu.

Na odpadach oszczędza też Energobaltic z Gdańska.

— Kilka lat temu wpadłem na pomysł, aby zagospodarować gaz odpadowy z platform wydobywających ropę naftową z dna Bałtyku. Gaz w 90 proc. był bezproduktywnie spalany. Stworzyłem podstawowe założenia i rozwiązania techniczne, zaś szczegółowe opracowanie projektu zleciliśmy firmom zewnętrznym — mówi Lech Kownacki, prezes Energobaltic.

Firma wybudowała we Władysławowie elektrociepłownię, do której gaz podmorskim rurociągiem jest transportowany z platformy. Wykorzystuje się go nie tylko do wytwarzania energii cieplnej, ale również do produkcji energii elektrycznej, gazu propan-butan i kondensatów gazowych. Dzięki temu można było zlikwidować ponad 120 kotłowni węglowych i olejowych oraz zaoszczędzić 75 tys. ton węgla rocznie. Co więcej, cena produkowanej w ten sposób energii należy do najniższych w regionie.

Projekt, który kosztował 175 mln zł, sfinansowali częściowo udziałowcy, ale większość środków pochodziła z bezzwrotnej dotacji Ekofunduszu i kredytów z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Banku Ochrony Środowiska. Cała kwota zwróci się już za kilka lat, ponieważ rocznie firma zarabia na sprzedaży energii, gazu i kondensatów gazowych ponad 30 mln zł.

Duża oszczędność

Jeżeli nawet nie da się wykorzystać odpadów jako surowców do produkcji, można dzięki nim zmniejszyć koszty codziennej działalności. Cukiernia Beskidzka z Podpolic zamontowała instalację do odzysku ciepła odpadowego z pieców do wypieku i z pracy sprężarki do urządzeń chłodniczych. Ciepło to wykorzystuje do podgrzewania wody. Dzięki temu zużywa mniej oleju opałowego i oszczędza ponad 53 tys. zł rocznie. Nie mówiąc już o ograniczeniu emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Inwestycja kosztowała 45 tys. zł, ale biorąc pod uwagę koszty, jakie firma ponosiła na zakup paliwa, nakłady zwróciły się przed upływem roku.

Z dofinansowaniem czy bez

Z badań przeprowadzonych miesiąc temu przez krakowską Fundację Partnerstwo dla Środowiska wynika, że ponad 70 proc. małych i średnich przedsiębiorstw podjęło w ostatnim roku jakieś działania proekologiczne, m.in. w zakresie ograniczenia odpadów czy zmniejszenia zużycia energii.

— Odsetek takich firm rośnie z roku na rok. Chcą w ten sposób wpłynąć nie tylko na swój wizerunek, ale przede wszystkim zmniejszyć koszty — przyznaje Magdalena Więckiewicz z Fundacji Partnerstwo dla Środowiska.

Zainteresowanie przedsiębiorców proekologicznymi technologiami zwiększa się również dlatego, że pojawia się coraz więcej możliwości uzyskania na nie pieniędzy z funduszy strukturalnych, Ekofunduszu czy preferencyjnych kredytów na przedsięwzięcia termomodernizacyjne budynków, sieci ciepłowniczych i źródeł ciepła. Kredytobiorcy po zrealizowaniu zadania otrzymują tzw. premię w postaci 25 proc. kwoty kredytu, wypłacaną z rządowego Funduszu Termomodernizacji.

— Od kilku lat liczba udzielonych kredytów stale wzrasta. W dziewięć miesięcy tego roku osiągnęliśmy już ubiegłoroczną wartość — mówi Krystyna Forowicz, rzecznik prasowy Banku Ochrony Środowiska, który obsługuje w tym zakresie niemal połowę rynku.

Na inwestycje proekologiczne można również dostać dofinansowanie w ramach sektorowego programu operacyjnego „Wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw”. Zależnie od rodzaju inwestycji trzeba się o nie starać w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej bądź w PARP.

— Wielu przedsiębiorców decyduje się jednak na wdrożenie proekologicznych rozwiązań nawet wtedy, gdy nie kwalifikują się one do żadnego wsparcia finansowego. Często są to przedsięwzięcia o małej skali, które wymagają niewielkich nakładów finansowych, a i tak przynoszą duże zwroty — twierdzi Magdalena Więckiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Krukowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Czysty biznes, czysty zysk