Koncern przewiduje, że EBITDA i wolne przepływy pieniężne będą w tym roku dodatnie, jednak niższe niż rok wcześniej. Poprzednie prognozy mówiły o spadku dostaw, przychodów i zysków.

„Widzimy pierwsze oznaki ożywienia sprzedaży” - powiedział dyrektor generalny Daimler, Ola Kallenius. Firma podała, że prognozy są oparte na założeniu, że gospodarka nadal będzie się odradzać i nie nadejdzie druga fala koronawirusa.
Producent aut luksusowych i ciężarowych walczył o uruchomienie szeroko zakrojonego programu restrukturyzacji, gdy wybuchła pandemia. Zwiększył plan oszczędnościowy do 2 mld euro, co według Bloomberga może przełożyć się na zwolnienie nawet 20 tys. pracowników.