Nastroje inwestorów w Europie psuły we wtorek dane makro w Niemczech, gdzie zanotowano rekordową inflację cen produkcji sprzedanej. Rentowności obligacji w Europie rosły w ślad za rentownościami papierów USA w związku ze zbliżającą się środową podwyżką stóp przez Fed.
Podaż przeważała w 18 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej taniały spółki handlu detalicznego (-2,1 proc.), budowlane (-2,5 proc.) i nieruchomości (-4,1 proc.). Najmniejsze straty notowały segmenty dóbr osobistych i domowych oraz banków (po -0,1 proc.). Jako jedyny rósł segment turystyczno-wypoczynkowy (0,2 proc.), co było zasługą TUI, które przedstawiło optymistyczne prognozy dotyczące popytu na usługi turystyczne i wyników. Najmocniej drożejącą spółka w Stoxx Europe 600 było jednak fińskie Fortum (9,5 proc.), co było reakcją na doniesienia o bliskim porozumieniu spółki z rządem Niemiec w sprawie nacjonalizacji Uniper, największego niemieckiego importera gazu. Najmocniej taniejącą spółką w indeksie była brytyjska Future (-17,5 proc.).
Giełda w Londynie, dla której była to pierwsza sesja w tym tygodniu, kończyła sesję spadkiem FTSE100 o 0,6 proc. W Paryżu CAC40 stracił 1,35 proc. Spadły kursy 36 z 40 francuskich blue chipów, najmocniej spółki Teleperformance (-5,3 proc.). We Frankfurcie DAX stracił 1 proc. Staniały akcje 35 z 40 spółek z indeksu. Największą zniżkę kursu notował HeidelbergCement (-4,6 proc.).
