Wiadomość o wzroście wskaźnika wyprzedzającego koniunktury w kwietniu miała w poniedziałek największy wpływ na amerykańskie rynki akcji. Na początku handlu ożywiła popyt.
Inwestorzy uwierzyli, że marcowy wzrost wskaźnika nie był anomalią po pięciu miesiącach spadku i gospodarka może uniknąć recesji. Dow Jones rósł w pewnym momencie nawet o 150 pkt. (1,1 proc.). Wzrosty skłoniły jednak część inwestorów do realizacji zysków. Indeksy ruszyły w dół. Pod kreską znalazł się jednak tylko Nasdaq. Taniały akcje Yahoo. Wcześniej drożały po wiadomości, że Microsoft jest zainteresowany kupnem części spółki. Nie utrzymały początkowych wzrostów spółki półprzewodnikowe, m.in. Intel i AMD, które według analityków Goldman Sachs mają skorzystać z lepszej koniunktury w drugim półroczu.
Pozytywna rekomendacja bardziej przydała się Amazoncom, który przez całą wczorajszą sesję był wśród najmocniej drożejących spółek. Dzięki wysokim notowaniom ropy rosły kursy spółek naftowych. Indeks Amex Oil po raz pierwszy w historii przekroczył 1600 pkt.
Marek Druś