Dane makro nie dały szansy na poprawę nastrojów

MD
opublikowano: 2008-08-04 22:23

Na zamknięciu poniedziałkowej sesji Dow Jones tracił 0,4 proc. S&P500 zakończył dzień 0,9 proc. zniżką. Wartość Nasdaq spadła o 1,1 proc.

Amerykańskie giełdy zakończyły sesje spadkami choć wydawało się, że wyraźnie taniejąca ropa jest w stanie odmienić dominujące na rynkach złe nastroje. Niestety, wiadomość o śladowym wzroście dochodów Amerykanów w czerwcu i spadku wydatków w ujęciu realnym zniechęcała do kupowania akcji. Co gorsza, indeks cen konsumpcji wzrósł w ujęciu rocznym najmocniej od 17 lat, co obudziło obawy, że Fed może zdecydować się w końcu na podwyżkę stóp. Nie zdołały poprawić nastrojów lepsze niż oczekiwano dane o zamówieniach przemysłu w czerwcu. Wzrosły one wprawdzie najmocniej od grudnia, ale znaczny w tym udział miały zamówienia na sprzęt wojskowy i paliwa.

Spadek notowań ropy, nawet poniżej 120 USD za baryłkę, spowodował zwiększoną podaż akcji spółek naftowych. ExxonMobil był w poniedziałek najmocniej przecenionym blue chipem wchodzącym w skład średniej Dow Jones. Taniejące na światowych rynkach metale skłoniły inwestorów do pozbywania się akcji ich producentów. Indeks S&P 500 Materials tracił ok. 4 proc. m.in. za sprawą ponad 10 proc. przeceny Freeport-McMoRan Copper & Gold. Wiadomość o dużych rezerwach, jakie na pokrycie złych długów w USA zrobił europejski bank HSBC, przyczyniła się do spadków cen akcji banków w USA. Taniały m.in. JP Morgan i Wachovia.
MD