Od ostatniego posiedzenia amerykańskich władz monetarnych (Fed) notowania dolara znajdują się pod bardzo silną presją. Oczywiście najbardziej spektakularne było osłabienie dolara wobec euro, ale amerykańska waluta traciła też wobec innych walut, w tym jena, pomimo prób odwrócenia tego procesu przez japońskie władze. Publikowane w piątek dane z rynku pracy pokażą, czy rynek nie wykonał zbyt szybkich ruchów.
Na ostatnim posiedzeniu Fed postąpił dość specyficznie. Nie wprowadził żadnych zmian w polityce monetarnej, ale rozszerzył komunikat, w którym wskazał na ryzyko zbyt niskiej ścieżki inflacyjnej. Choć w komunikacie mowa była przede wszystkim o inflacji, dla rynku kluczem pozostaje rynek pracy. Jeśli zatrudnienie zacznie rosnąć, powstanie podbudowa pod trwałe ożywienie popytu, co z kolei zachęci firmy do inwestycji i zatrudniania kolejnych pracowników. To niezbędny element do uruchomienia trwałego procesu ożywienia i jeśli się pojawi, Fed za jakiś czas zacznie dyskutować o ryzyku inflacji (tak jak w 2003 roku). Jeśli firmy nie będą zatrudniały, wzrośnie ryzyko deflacji, której tak bardzo boi się rynek.
To, co obserwujemy na rynkach, odzwierciedla przekonanie, że Fed zrobi co tylko w jego mocy, by do deflacyjnego scenariusza nie dopuścić. Tak można tłumaczyć wyprzedaż dolara i jednocześnie niezłą koniunkturę na rynkach akcji. Publikowane w piątek dane pokażą, czy rynek w tych oczekiwaniach nie posunął się zbyt daleko. Jeśli dane będą przyzwoite, mogą wywołać korektę ostatniego bardzo silnego osłabienia dolara.
Wrzesień będzie prawdopodobnie ostatnim miesiącem, w którym na zmianę zatrudnienia ogółem istotny wpływ mieć będzie amerykański spis powszechny. Stąd uwaga rynku ponownie skoncentrowana będzie na sektorze prywatnym. Rynek przewiduje, że przybyło tu 75 tys. miejsc pracy. Dobre dane nie będą oznaczały zmiany sytuacji rynkowej o 180 stopni. Nadal trudno wyobrazić sobie coś więcej niż umiarkowane tempo ożywienia w USA, stąd na dłuższe umocnienie amerykańskiej waluty, wynikające z siły amerykańskiej gospodarki, w przewidywalnym okresie nie ma co liczyć.
Przemysław Kwiecień
X-Trade Brokers DM