Na amerykańskich giełdach panują mieszane nastroje. Wiadomością dnia było potwierdzenie transakcji przejęcia Nextel Communications przez Sprint, o czym mówiło się od ponad tygodnia. Najnowsze dane makro także wywołały mieszane reakcje. Nieoczekiwany wzrost wskaźnika aktywności przemysłu wytwórczego w Stanie Nowy Jork mógł poprawić nastroje inwestorów, podobnie jak ogłoszenie wartej 35 mld USD transakcji przejęcia Nextel przez Sprint.
Większe wzrosty zahamowała jednak wiadomość o wyraźnym spadku w październiku kapitału napływającego z zagranicy. Przypomniało to inwestorom niedawne ostrzeżenia Alana Greenspana, szefa amerykańskiego banku centralnego (Fed) o możliwym spadku atrakcyjności amerykańskich instrumentów finansowych w wyniku spadku notowań dolara. Dodatkowo zaniepokojenie wywołała wiadomość o spadku zapasów ropy, choć zapasy destylatów, w tym oleju opałowego, utrzymały się na niezmienionym poziomie.
Akcje Sprint i Nextel, które utworzą trzeciego amerykańskiego operatora komórkowego, taniały w pierwszej części sesji. W górę poszły kursy spółek, które chwaliły się w ostatnim czasie lepszymi od oczekiwanych wynikami. Podrożały akcje m.in. banku Lehman Brothers, sieci handlu detalicznego Best Buy i spółki budowlanej Lennar.
Wśród największych spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones najmocniej spadł kurs Alcoa. Przecenę papierów największego na świecie koncernu aluminiowego wywołał we wtorek J.P Morgan, obniżając jego rekomendację.