Dane wystraszyły inwestorów

MD
opublikowano: 2010-06-17 22:36

Ostatnie minuty sesji zdominowali kupujący. Dzięki temu Dow Jones kończył sesję 0,24 proc. wzrostem, a S&P500 zyskał 0,13 proc. Wystarczyło to aby oba indeksy znów minimalnie rosły w tym roku. Nasdaq kończył seję zaledwie 0,05 proc. zwyżką.

Publikowane w czwartek dane makro wystraszyły amerykańskich inwestorów. Tak bardzo, że zignorowali wiadomość o udanej aukcji obligacji Hiszpanii. Rozczarowała większa niż oczekiwano liczba tzw. nowych bezrobotnych. Niższy niż prognozowano okazał się również indeks wskaźników wyprzedzający. Największym być może ciosem okazał się indeks Philly Fed. Wskaźnik obrazujący aktywność przemysłu przetwórczego w regionie Filadelfii wyniósł w czerwcu zaledwie 8. Oczekiwano spadku do 20 po tym, jak w poprzednim miesiącu wyniósł 21,4. Wzrosły obawy, że gospodarka USA będzie rozwijać się w znacznie wolniejszym tempie niż dotychczas zakładano. Wartość głównych indeksów spadała przez większą część sesji. Dopiero w końcówce odrobiły straty i osiągnęły niewielkie wzrosty. To, że inwestorzy zaczęli zajmować pozycje defensywne widać po zmianach indeksów 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały na zamknięciu spółki użyteczności publicznej (0,74 proc.) i dostawcy dóbr codziennego użytku (0,7 proc.). Najmocniej traciły spółki z segmentu consumer discretionary (-0,6 proc.) i materiałowe (-0,3 proc.).