Po pesymistycznych danych, jakie napłynęły z USA, na całym kontynencie azjatyckim spadały kursy spółek, które gros swoich przychodów generują ze współpracy z amerykańską gospodarką. Sytuację eksporterów dodatkowo pogarsza słabość dolara. W dół poszły wyceny m.in. Sony, Canona i Hitachi.
W Hongkongu także tracili eksporterzy. Yue Yuen Industrial, który dostarcza obuwie dla Nike, należał do najsłabszych papierów.
Początek sesji w Seulu zapowiadał zwyżki. Pod koniec sesji koreański parkiet dostroił się jednak do pozostałych azjatyckich giełd.
Podstawowe wskaźniki parkietów zachodnioeuropejskich przez większą część dnia podlegały niewielkim wahaniom. Dopiero „ujemne” otwarcie sesji w USA wywołało żywszą reakcję rynków, które zaczęły ostro zniżkować.
We Frankfurcie przecenie poddały się przede wszystkim akcje przedsiębiorstw działających w sektorze finansowym. Największą zniżkę zanotował jednak Deutsche Telekom. Po udanych kilku początkowych godzinach handlu na giełdzie paryskiej, francuscy inwestorzy poddali się w końcu panice, w wyniku której indeks CAC 40 okazał się jednym z najsłabszych na Starym Kontynencie.
Na amerykańskich parkietach nowy tydzień zaczął się tak, jak zakończył stary — od spadków. Graczy zaniepokoiły dane Departamentu Handlu o wzroście zamówień przedsiębiorstw w maju po raz pierwszy od 16 miesięcy. Megafuzja w sektorze farmaceutycznym (Pfaizer kosztem 60 mld dolarów przejmuje Pharmacie) nie ożywiła rynku.
Spadały spółki hardwarowe, których sprzedaż sugeruje Merrill Lynch. Równie źle było wśród spółek softwarowych, bo SSSB obniżył rekomendację dla PeopleSoft i Siebela.