WSK PZL Rzeszów będzie produkował silniki do samolotu wielozadaniowego F-16, który został wybrany dla polskiego lotnictwa wojskowego w rozstrzygniętym w piątek przetargu.
- Wybór samolotu F-16 to dla naszego zakładu, ale i całego regionu, ogromna szansa. Po prywatyzacji firmy w marcu tego roku jest to drugi kamień milowy w jej historii. Przede wszystkim to wielki skok technologiczny, o ok. 15 lat. Dzięki temu offsetowi zdynamizuje się przemysł lotniczy w Polsce, a WSK Rzeszów ma szansę na wpisanie w strukturę światowego lotnictwa – powiedział prezes spółki Marek Darecki.
Darecki uważa, że realizacja offsetu przyspieszy powstanie w południowo-wschodnim regionie naszego kraju „doliny lotniczej” ze stolicą w Rzeszowie, skupiającej zakłady od Świdnika po Bielsko Białą.
- Od Świdnika do Bielska Białej skoncentrowane jest trzy czwarte całego polskiego przemysłu lotniczego. Chcemy utworzyć tu dolinę lotniczą, skupiającą największe zakłady, takie jak m.in.: WSK Rzeszów, Mielec, Świdnik, ale także i firmy poddostawcze. Dzięki temu przemysł lotniczy może stać się znowu polską specjalnością – powiedział Darecki.
Spółki regionu mają już doświadczenie we współpracy z amerykańskim koncernem. Od czterech lat jedynym dostawcą podwozia samolotu F-16 jest Goodrich Krosno.
MD, PAP