O energetyce Jarosław Kaczyński, prezes PiS, nie wypowiada się często. W środę, na antenie Polskiego Radia 24, wypowiedział się jednak na temat dużego znaczenia atomu dla Polski, namaszczając przy tej okazji przyszłego menedżera nowej spółki z tego sektora – Dawida Jackiewicza. Ma zostać członkiem zarządu tworzonej właśnie firmy Orlen Synthos Green Energy, wspólnego przedsięwzięcia Orlenu i Synthosu.
- Do zarządu wrócą ludzie, którzy na skutek różnych nieporozumień zostali odsunięci. Jednym z nich jest Dawid Jackiewicz, bardzo energiczny i sprawny – powiedział Jarosław Kaczyński.
Po wyborach parlamentarnych w 2015 r. Dawid Jackiewicz, wcześniej europoseł PiS, został ministrem skarbu. Już we wrześniu 2016 r. stracił jednak stanowisko ze względu na zbyt ścisłe związki z Adamem Hofmanem, byłym rzecznikiem PiS, o którego wpływach w spółkach państwowych zrobiło się wówczas głośno.
W politycznym czyśćcu Jackiewicza dopadły kłopoty ze zdrowiem, o których pisał m.in. „Fakt”. W listopadzie 2020 r. Onet podał, że został zatrudniony jako doradca Unipetrolu, czeskiej spółki PKN Orlen. Pełni tę funkcję do dziś.

„Wspierał realizację projektu rozwoju recyklingu, pracował przy analizie efektywności rozwoju przez Unipetrol źródeł wytwarzania energii z gazu, zajmował się też analizą potencjału wykorzystania technologii SMR przez spółkę w Czechach. Uczestniczył również w przygotowaniach strategii biznesowej Unipetrolu do 2030 r.” – tak zadania Jackiewicza opisuje Orlen, w odpowiedzi na nasze pytania.
Dawid Jackiewicz jest też wiceprezesem Dolnośląskiego Instytutu Studiów Energetycznych, zajmującego się tematyką bezpieczeństwa energetycznego.
„Zdobyte dotychczas przez Dawida Jackiewicza doświadczenie będzie stanowiło istotne wsparcie w realizacji celów PKN Orlen, związanych z osiągnięciem neutralności emisyjnej do 2050 r.“ - dodaje Orlen.
Orlen Synthos Green Energy, w którym wspólnicy będą mieć po połowie udziałów, zajmie się rozwojem SMR-ów, czyli małych reaktorów atomowych. Dostawcą technologii będzie GE Hitachi Power.