Dawid wygrał z Goliatem

Dawid Tokarz, Radosław Omachel
02-07-2004, 00:00

Stołeczny sąd orzekł, że Raiffeisen Bank Polska ma zapłacić prawie 20 mln zł swemu klientowi — radomskiej spółce Lech. Bank zapowiada odwołanie.

O zawiłej i niecodziennej historii sporu pisaliśmy w „Pulsie Biznesu” już w październiku 2003 roku.

Początek: cudzy dług

W roku 1997 Lech, zajmujący się obrotem surowcami mineralnymi i materiałami budowlanymi, zakupił od lubelskiej elektrociepłowni dług Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych (MZBM). Po kilku latach MZBM — po bardzo długim postępowaniu sądowym — upadł. Lech na długotrwały proces postępowania poskarżył się zresztą do Międzynarodowego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Umowa czy projekt?

Dług MZBM (8,2 mln zł) — wraz ze spodziewanym odszkodowaniem od trybunału — radomska firma wystawiła na sprzedaż. Zgłosił się szef moskiewskiej kancelarii prawnej Standard Consulting, twierdząc, że ma kupca, który wyłoży 3,5 mln USD.

Pośrednikiem w transakcji miał być Raiffeisen Bank Polska (RBP). Plan był taki: bank kupuje wierzytelność od Lecha i od razu odsprzedaje ją z zyskiem rosyjskiemu nabywcy. W grudniu 2000 r. doszło do podpisania dokumentów. Bank twierdzi, że był to jedynie projekt umowy; Lech zaś uważa, że transakcja została zawarta i powinien dostać pieniądze.

— Od początku mówiliśmy o konieczności przedstawienia gwarancji przez renomowany bank. Standard Consulting w negocjacjach oferował akredytywę, wystawioną przez The Royal Bank of Canada. Ale ostatecznie jej nie otrzymaliśmy. A to był warunek przeprowadzenia transakcji — tłumaczy stanowisko banku Aleksandra Kwiatkowska, rzecznik RBP.

— Umowę zawarto prawidłowo i nie była obwarowana żadnymi warunkami — przekonuje z kolei Wiktor Wojewódzki, pełnomocnik Lecha.

Sąd: jednak umowa

Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał rację radomskiej spółce. W zeszłym tygodniu zasądził od RBP na rzecz Lecha 19,27 mln zł — i odsetki od momentu wniesienia pozwu. Bank ma także zapłacić 100 tys. zł na rzecz skarbu państwa z tytułu wpisu sądowego, od którego zwolniony został Lech.

Raiffesen Bank Polska zapowiedział już odwołanie od decyzji sądu. Niezależnie od tego będzie musiał rozważyć stworzenie rezerw na to zobowiązanie. Decydujący głos będzie w tej sprawie miał zapewne audytor banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz, Radosław Omachel

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Dawid wygrał z Goliatem