Debata

JKW
opublikowano: 2010-09-15 00:00

Ekonomista Krzysztof Rybiński (na zdjęciu po lewej) usłyszał wczoraj o sobie sporo ironicznych słów. I to nie od byle kogo. Znanego ekonomistę, oskarżającego rząd za nadmierne zadłużanie państwa i unikanie niezbędnych reform, skrytykowali premier, minister finansów i prezes banku centralnego. Donald Tusk stwierdził, że Krzysztof Rybiński ostatnio wyjątkowo upodobał sobie krytykowanie rządu, ale premier "już się przyzwyczaił". Jacek Rostowski w radiu Zet określił ekonomistę "profesorem ekonomii, który nie zna wielu faktów". Marek Belka powiedział zaś w RMF FM, że Krzysztof Rybiński "tabloidyzuje ekonomię" i "chce zostać premierem".

— Podaję fakty i oczekuję debaty o faktach, a nie o personaliach. Wszystkie dane, o jakich mówię, to dane rządowe, więc nie wycofuję się z żadnych stwierdzeń. Nadal uważam, że rząd Donalda Tuska zadłuża państwo w podobnym tempie, jak Gierek — odpowiada Krzysztof Rybiński.

Przyznaje, że uproszczenia w mówieniu o gospodarce są potrzebne.

— Cieszę się, że dzięki moim wypowiedziom do debaty publicznej przebija się problem finansów państwa — mówi ekonomista.