Debiut Hogi rozczarował inwestorów
Inauguracja notowań akcji Hogi na GPW rozczarowała akcjonariuszy internetowego portalu. Już na początku poniedziałkowej sesji okazało się, że kurs debiutu jest o 50 proc. niższy od ceny emisyjnej. Na zakończenie sesji różnica ta zwiększyła się jeszcze o 10 proc.
Na wczorajszym otwarciu za akcję Hogi płacono 2,25 zł. Już wtedy inwestorzy, którzy obejmowali walory spółki w ofercie publicznej, musieli pogodzić się z faktem, że są one o połowę tańsze. Jednak w miarę upływu czasu przecena walorów internetowego portalu była jeszcze bardziej dotkliwa. W trakcie notowań kurs Hogi spadł nawet do 1,71 zł. Na zamknięciu za papiery spółki płacono 1,98 zł.
— Jeżeli dochodzi do tak dużej rozbieżności między ceną emisyjną i giełdową, to można przypuszczać, że cena w ofercie publicznej mogła być nieco zawyżona. Na kolejnych sesjach oczekuję wyhamowania spadku i krótkoterminowego odbicia — prognozuje Marek Świętoń, analityk ING BSK.
Trzy dni wcześniej zakończono notowania PDA spółki.
Akcje Hogi będą notowane w systemie ciągłym na rynku wolnym. W obrocie giełdowym znajduje się 170 tys. akcji serii A, 1,43 mln akcji serii C i 2 mln serii D.
Być może poprawa wyników finansowych wpłynie na wzrost rynkowej wartości spółki. Zarząd Hogi oczekuje w tym roku wzrostu przychodów ze sprzedaży do 3 mln zł z nieco ponad 500 tys. zł w 2000 roku. Kierownictwo firmy spodziewa się w 2001 roku straty netto na poziomie 6 mln zł.
Jednak wyniki spółki po dwóch kwartałach tego roku nie napawają optymizmem. W okresie pierwszych sześciu miesięcy internetowy portal osiągnął przychody na poziomie 738 tys. zł. Strata netto za ten okres przekroczyła 5,2 mln zł.