Debiutanci mimo woli

Jacek Iskra
opublikowano: 28-03-2012, 00:00

Wymuszone przez nadzór giełdowe debiuty inwestorów polskich banków mają zwiększyć przejrzystość rynku, ale płynności nie poprawią

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) chce, by na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) pojawiły się akcje niemieckiego ubezpieczyciela Talanx oraz austriackiego Raiffeisen Bank International. Nadzór bankowy chce wymusić na obu instytucjach notowania w Warszawie, jako formę ekwiwalentu za zgodę na przejęcie przez te firmy udziałów w innych instytucjach finansowych w Polsce. Talanx czeka bowiem na zgodę KNF na przejęcie strategicznych pakietów akcji Towarzystwa Ubezpieczeń Europa oraz Warty. Raiffeisen po przejęciu Polbanku chce połączyć go ze swoją spółką córką, Raiffeisen Bank Polska. Andrzej Jakubiak, szef KNF, chętnie widziałby także akcje tego ostatniego banku na warszawskim parkiecie.

Transakcja wiązana

Talanx jest w trakcie przygotowywania publicznej emisji akcji na rynku niemieckim, wiec IPO mógłby rozszerzyć także na Warszawę. Raiffeisen Bank International jest od siedmiu lat notowany na giełdzie w Wiedniu. Polska spółka córka pozostaje poza rynkiem publicznym. Jej ewentualny debiut musiałby się więc wiązać ze sprzedażą przez Austriaków części akcji polskiego banku (KNF wymaga, by spółki publiczne miały co najmniej 25-procentowy free float) lub z publiczną emisją nowych walorów. Wiedeńska centrala Raiffeisena odpowiedziała nam, że jest w trakcie rozmów z polskim regulatorem w sprawie podwójnego notowania swoich akcji w warszawie lub debiutu na GPW akcji swojego polskiego ramienia (Raiffeisen Bank Polska).

„Akcje Raiffeisena mogłyby być notowane w Warszawie w średnim terminie” — czytamy w odpowiedzi RBI. Talanx i Raiffeisen nie są jedynymi zagranicznymi podmiotami, które są niejako przymuszanedo notowania własnych walorów na warszawskim parkiecie. W podobnej sytuacji jest także hiszpański Banco Santander. KNF chce, by w zamian za zgodę na połączenie kontrolowanego przez Hiszpanów Banku Zachodniego WBK z Kredyt Bankiem na GPW notowane były także akcje Santandera.

— Zamiarem KNF jest zwiększenie przejrzystości rynku finansowego, jednak nie spodziewam się większej płynności w większości tych wymuszonych debiutów giełdowych, podobnie jak było w przypadku Unicredit — mówi Marta Czakowska-Bałdyga, analityk KBC Securities.

Włoski prekursor

Wymuszanie debiutów na zagranicznych inwestorach chcących zainwestować w polskie spółki z sektora finansowego staje się powoli tradycją KNF. Pierwszym zagranicznym inwestorem, który został przekonany do upublicznienia swoich akcji na warszawskiej giełdzie, była włoska grupa bankowa Unicredit. Włosi, kontrolujący akcje dwóch polskich banków (Pekao i BPH) notowanych na GPW, chcieli je połączyć w jeden podmiot. Nie chciały się na to zgodzić polskie władze, argumentując, że połączona instytucja będzie dysponowała dominującą pozycją na polskim rynku usług bankowych. Po trwających prawie rok przepychankach zgodzono się na kompromisowe rozwiązanie. Bank BPH został podzielony. Jedną część wchłonął Pekao, druga została sprzedana nowemu inwestorowi. Dodatkowo Unicredit zgodził się, by jego akcje były notowane na zasadzie dual listingu także na rynku w Warszawie. Handel akcjami włoskiego banku na GPW rzadko jednak przekracza kilkadziesiąt tysięcy złotych na sesję. Inwestorzy od początku zdawali bowiem sobie sprawę, że większość transakcji na walorach Unicredit zawieranych będzie na giełdach w Mediolanie czy we Frankfurcie, a nie w Warszawie. Poza deklarowanym zwiększaniem przejrzystości polskiego rynku KNF robi też prezent GPW. Kolejne debiuty i większa liczba spółek na parkiecie oznaczają dodatkowe przychody dla operatora giełdy. Odkąd GPW stała się spółką publiczną i odpowiada przed akcjonariuszami za wypracowane zyski, dodatkowe przychody mają jeszcze większe znaczenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Iskra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu